Nowy numer 20/2022 Archiwum

Byliśmy tam! przejdź do galerii

Małgorzata Krupnik z Andrychowa zjadła obiad z papieżem, Kasia Zuba z Bielska-Białej przyjęła oświadczyny Marka Wrony z Jawiszowic w miasteczku namiotowym, diakon Kamil Jurek z Żywca-Zabłocia śpiewał Ewangelię w czasie inauguracji ŚDM na Błoniach. A dla wszystkich, którzy byli w Krakowie, sama obecność tam była wielkim świętem, które zapamiętają na całe życie!

Mam motywację

Euforia towarzyszyła ostatnim słowom papieża w Brzegach. Nawet ogłoszenie Panamy następnym miejscem spotkania nie zgasiło atmosfery – znowu jedni będą mieli daleko, inni blisko. – To niesamowite, że do Krakowa przyjechali młodzi ludzie z najodleglejszych stron świata. Panama jest wyzwaniem, ale to nie jest niemożliwe – mówią młodzi z Brzeszcz, Rajska, Bielan, Wilczkowic i sąsiednich miejscowości. – Powiem odważnie: wybieram się do Panamy! Od dziś zbieram pieniądze – mówi Iwona Targosz z Brzeszcz. – Kiedy byłam na ŚDM w Madrycie, moim marzeniem było kolejne spotkanie w Rio de Janeiro, ale z różnych powodów nie było mi to dane. Teraz mam wielką motywację i nadzieję, że mi się uda. Będę się modliła do Pana Boga, żeby mi w tym dopomógł. Iwona dodaje: – Papież Franciszek bardzo mnie zdopingował słowami, że w swoim życiu nie możemy się poddawać swoim słabościom, wadom, chorobom, że musimy marzyć i wierzyć w marzenia, realizować swoje plany, bo to prowadzi do szczęśliwego życia. Marzena i Mariusz Leonarczykowie z Brzeszcz także przyjechali z młodzieżą do Krakowa: – Metryka nie ma znaczenia. Czujemy się młodzi duchem i stwierdziliśmy, że musimy tutaj być. To nasze pierwsze ŚDM. Warto było tutaj być, choćby po to, żeby doświadczyć tego, o czym mówił papież niemal w każdym przemówieniu – radości! A tej radości zawsze towarzyszy miłosierdzie. Nie możemy się zamykać na miłosierdzie – darmo je dostaliśmy, darmo musimy je dawać.

Zaczerpnąć ducha

– Widziałem młodych, którzy w tramwaju czy pociągu śpiewali „Barkę” albo „Abba, Ojcze”. Pewnie tak zwyczajnie, na co dzień, nikt z nich by tego nie zrobił – mówi ks. Michał Gajzler, który przyjechał z młodzieżą z Brennej. – Tu nikt nie wstydził się przyznać do wiary w Jezusa. Myślę, że to dla nich bardzo ważne – zobaczyli, że można być normalnym, młodym człowiekiem, który wierzy w Boga i nie musi się wstydzić wartości, które są dla niego ważne. Ci ludzie po powrocie do domów bardziej uwierzą w to, co mają głęboko w sercu. Kapłan nie wyobrażał sobie, żeby mogło go zabraknąć tam, gdzie są młodzi. – Poza tym to były i ŚDM, i pielgrzymka papieża do Polski. Papież miał nam coś do przekazania, przygotował dla nas specjalne słowa – warto było być osobiście, żeby zaczerpnąć ducha tego spotkania – zaznacza.

Więcej wypowiedzi młodych z naszej diecezji, relacje i galerie zdjęć ze wszystkich dni spotkania w Krakowie na: bielsko.gosc.pl.

« 1 2 3 »
	Małgosię Karpyszyn z Bielska-Białej cieszył każdy dzień ŚDM.

WIARA.PL DODANE 04.08.2016

Brak tytułu

oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama