Nowy numer 20/2022 Archiwum

Byliśmy tam! przejdź do galerii

Małgorzata Krupnik z Andrychowa zjadła obiad z papieżem, Kasia Zuba z Bielska-Białej przyjęła oświadczyny Marka Wrony z Jawiszowic w miasteczku namiotowym, diakon Kamil Jurek z Żywca-Zabłocia śpiewał Ewangelię w czasie inauguracji ŚDM na Błoniach. A dla wszystkich, którzy byli w Krakowie, sama obecność tam była wielkim świętem, które zapamiętają na całe życie!

Każdy zapamiętał chociaż jedno zdanie Franciszka z tego niepowtarzalnego weekendu. Kasia Stachura, Agnieszka Łukasik, Karolina Łukasik, Patrycja Spytkowska i Lidia Czopek z Brzeszcz szczególnie zapamiętały słowa o kanapie: – Papież mówił nam, żeby porzucić kanapę, która jest naszym lenistwem wtedy, kiedy poddajemy się i nie bierzemy swoich spraw w swoje ręce, tylko pozwalamy, by inni za nas podejmowali decyzje – nie zawsze najlepsze. Bardzo też zapamiętałyśmy zdanie, żeby dążyć za marzeniami i budować mosty, a nie mury.

Szczególna noc

– Nim tu przyszliśmy, za nami była jedna, ale trudna noc naszego pobytu na ŚDM – spaliśmy w namiocie wojskowym 25 km od Krakowa. Po ulewie byliśmy cali przemoczeni, brnęliśmy w błocie sięgającym kolan. Ale dziś nikt już o tych trudach nie pamięta – mówi ks. Łukasz Listwan z Brzeszcz. – Dla mnie to bardzo szczególna noc. A jeżeli taka ona jest w moim życiu, to myślę, że w życiu tych młodych ludzi tym bardziej. Mają to szczęście, że w wieku kilkunastu lat mogą być na Światowych Dniach Młodzieży. Cieszę się, że i mnie wreszcie udało się być – mam nadzieję, że nie ostatni raz! Ksiądz Listwan dzieli się tym, co szczególnie utkwiło mu w pamięci. Było to zdanie papieża, żeby się nie bać stanąć w prawdzie wobec siebie samych; że czasem jak nam coś nie wyjdzie i upadamy, to mamy za każdym razem wstawać, nie dać się złemu, nie poddawać się temu, że jesteśmy zbyt leniwi, by się ruszyć z miejsca, ale brać sprawy w swoje ręce i wracać do Pana Boga. – Dla mnie ważne były słowa o odwadze – mówi Magda Bryś z Bielska-Białej. – Czasem spotykamy ludzi, którzy nas zniechęcają do zrobienia czegoś, co – jak czujemy w głębi serca – jest drogą w dobrym kierunku. Tak było w moim przypadku z przyjazdem tutaj. Wielu mi mówiło, żebym nie jechała. Jestem po raz pierwszy na tak dużym spotkaniu. Słowa papieża potwierdziły moją decyzję – była więcej niż bardzo dobra! – Świat należy do odważnych. Nie możemy pozwolić, żeby rządził nami ktoś, komu tak naprawdę nie zależy na nas, ale na jego własnych dochodach i korzyściach. Każdy ma swoją drogę. Trzeba odważnie i konsekwentnie wybierać swoją, najlepszą – i nie pozwolić, żeby ktoś za nas podejmował decyzje – dodaje Fabian Malik z Rybarzowic.

« 1 2 3 »
	Małgosię Karpyszyn z Bielska-Białej cieszył każdy dzień ŚDM.

WIARA.PL DODANE 04.08.2016

Brak tytułu

oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama