GN 39/2022 Archiwum

Finał – w życiu

O polskich i peruwiańskich przygotowaniach do beatyfikacji męczenników z Pariacoto mówi 
o. Jarosław Zachariasz OFMConv, przełożony krakowskiej prowincji franciszkanów konwentualnych.


Od dnia beatyfikacji, kiedy już będziemy mieli ich relikwie, będziemy mogli publicznie oddawać im cześć, modlić się za ich wstawiennictwem.
W dniu beatyfikacji w Krakowie chcemy otworzyć kaplicę męczenników. Tam w formie wystawy umieszczone zostaną rzeczy ojców Zbigniewa i Michała, a w ołtarzu znajdą się relikwie I stopnia, przy których będzie można się modlić. W tej kaplicy pokazane będą m.in. ich ubrania ze śladami krwi, w których zostali zamordowani. Tę wystawę będzie można oglądać przez cały rok po beatyfikacji; rok 25­-lecia ich śmierci. 


O co przed beatyfikacją proszą franciszkanie?


Modlimy się, by Pan Bóg dał nam zrozumienie tej ofiary i tego, co przez tę beatyfikację chce nam powiedzieć. Ja byłem w seminarium, kiedy dowiedzieliśmy się o śmierci naszych braci. To byli nam współcześni ludzie, których znaliśmy. Teraz musimy sobie postawić pytanie, jakie to ma znaczenie dla nas, dla mnie osobiście. Teraz, jako prowincjał, próbuję zrozumieć, jakie to ma znaczenie dla wspólnoty franciszkańskiej. Właściwy finał tej beatyfikacji będzie miał miejsce w naszym życiu. 
Z dumą będziemy powtarzać w ciągu tych 9 miesięcy słowa, jakie mieszkańcy Pariacoto, naoczni świadkowie życia i męczeństwa polskich franciszkanów, umieścili na płytach ich grobowców: „Mocni w wierze, płonący miłością posłańcy pokoju – aż do męczeństwa”. Tak odczytali ich postawę tamtejsi ludzie. Teraz zadanie zinterpretowania ich męczeństwa staje przed naszym pokoleniem...

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy