Kiedy stoimy rano na przystanku, to nieraz sąsiadki mówią: „A chce się wam tak codziennie jeździć? I to aż do Cygańskiego Lasu? Nie lepiej w domu posiedzieć?”. Ano nie lepiej! Jak człowiek sam siedzi w domu, to myśli o starości, o chorobach. I nic mu się już nie chce. A tam nie ma czasu na takie myślenie! – opowiadają seniorki – uczestniczki zajęć w „Józefowie” w Bielsku-Białej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








