Nowy numer 47/2020 Archiwum

Błogosławiona krata

Duszpasterstwo. Już rozpoczął się zapowiadany przed wakacjami stały dyżur spowiedników w 10 kościołach naszej diecezji. W konfesjonałach już czekają – jedni zaczęli pod koniec września, inni od początku października – i od pierwszych dni nie brakowało przystępujących do sakramentu pojednania. Widać, jak bardzo potrzebny jest kapłan w konfesjonale. Wbrew twierdzeniom, że dziś ludzie coraz rzadziej myślą o spowiedzi…

W kościele św. Andrzeja Boboli w Czechowicach-Dziedzicach, który jest wyznaczony do stałej spowiedzi w dekanacie czechowickim, w bocznej kaplicy Matki Bożej pojawił się w związku z tym dodatkowy nowy konfesjonał. Okazały kościelny mebel ma dwie ważne zalety. Jest całkowicie zamknięty, więc łatwo podczas spowiedzi zapewnić dyskrecję, nawet przy panującej w kościele ciszy. Ma też dwoje drzwi: jedne prowadzą do konfesjonału, przy którym można spowiadać się w tradycyjny sposób, a drugie do pomieszczenia, w którym jest miejsce dla księdza. W tej części jest krzesełko dla penitenta, który może odbyć spowiedź, rozmawiając z kapłanem twarzą w twarz. To ważne też dla wiernych, którzy korzystają z kierownictwa duchowego i odbywają dłuższą rozmowę z kapłanem. Wśród problemów organizacyjnych pojawiła się też potrzeba obecności w Ustroniu spowiednika władającego językiem niemieckim, gdyż spowiada się tam wielu pensjonariuszy sanatoriów z Niemiec. – Warto o udogodnieniach przy spowiadaniu myśleć, bo wierni naprawdę bardzo potrzebują spowiedzi. Widać to z naszych bielskich obserwacji – dodaje ks. prał. Ryszka. A ks. Józef Augustyn, jezuita, podczas weekendowej sesji w czechowickim domu rekolekcyjnym zachęcał jej uczestników, a także wszystkich wiernych do jak najczęstszego klękania u kratki konfesjonału. – Do tych najczęstszych dwóch spowiedzi przed świętami wypada dodać jeszcze choć 2–3 w ciągu roku. Bo spowiedź nie pozwoli nam się zepsuć! – mówił.

Spowiednik czeka na każdego!

„Zachęcam wszystkich diecezjan, by jak najlepiej wykorzystali szansę rozwijania więzi z Bogiem poprzez częstą i systematyczną spowiedź. Wielu zapewne »zasmakuje« w takiej spowiedzi, w której nie tylko zyskuje się odpuszczenie grzechów, ale także korzysta z kierownictwa duchowego. Chciałbym zwrócić się dziś szczególnie do Was, młodzi. Stałe konfesjonały pojawią się w miejscach obfitujących w gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne. Wiem, że często wracacie do swych miejscowości dopiero wieczorem i trudno Wam dostosować się do godzin Mszy św. i spowiedzi w Waszych parafiach. Będziecie teraz mieli więcej okazji, by w różnych porach dnia spotkać się ze spowiednikiem – przystąpić do sakramentu pokuty, a czasem po prostu zacząć od rozmowy, która nieraz przerodzi się w spowiedź. Warto w drodze ze szkoły wstąpić do kościoła, zatrzymać się w nim choć na chwilę i porozmawiać z Jezusem o tym wszystkim, co przeżywacie. Z listu pasterskiego bp. Romana Pindla na rozpoczęcie posługi stałego konfesjonału.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama