Nowy numer 24/2021 Archiwum

Cierpiący to nasz brat

W słuchawce najczęściej słyszą słowa zrozpaczonych krewnych, którzy proszą o pomoc dla cierpiących bliskich. Ale są i takie telefony, jak ten sprzed kilku dni, kiedy mąż, dziękując za opiekę nad żoną, mówił: – Nie wiedziałem, że są jeszcze tacy ludzie…

Było potrzebą serca i owocem modlitwy. – Z pomysłem założenia hospicjum wyszedł przed laty ks. Zdzisław Grochal, wówczas wikary w parafii św. Floriana. Nie mieliśmy wówczas ani ludzi, ani przygotowania czy zaplecza, ale postanowiliśmy się modlić w tej intencji. I znaleźli się ludzie, a za rok – w 1998 roku – rozpoczęliśmy posługę hospicyjną na terenie Żywca i okolicy – wspomina Stanisława Lach-Gawron, pielęgniarka i koordynator pracy hospicjum, które znalazło gościnne przyjęcie w parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu. Minęło już ponad 15 lat, przez ekipę wolontariuszy przewinęło się sporo osób, choć są i takie jak pani Stanisława, które trwają od początku. Nie zmieniła się na pewno podstawowa zasada: pomagają bezinteresownie i nie pobierają żadnego wynagrodzenia. Dziś chorymi opiekują się także lekarki: Anna Dokutowicz, Ewa Zarzecka i Iwona Walatek-Stokłosa, pielęgniarki: Bożena Zając, Jolanta Kucharczyk, Małgorzata Śleziak, Bogusława Biernatek i pielęgniarz Paweł Drobisz. Pomocą służą także kapelan – po ks. Zdzisławie Grochalu tę funkcję pełni ks. Klaudiusz Dziki, dwóch rehabilitantów, psycholog i ponad 20 wolontariuszy różnych zawodów. Średnio pod ich opieką pozostaje 15 osób. – Wsparcia wymagają też ich rodziny – w opiece i pomocy czy w postaci sprzętu. Nieraz są cierpiący samotni, którzy potrzebują dosłownie wszystkiego: codziennej toalety, pielęgnacji i opieki medycznej. Bywało, że osobie, która bała się odejść w samotności, w ostatnich tygodniach towarzyszyliśmy na zmiany nieustannie – mówi pani Stanisława.

Służymy Bogu

Obok szkoleń z zakresu opieki nad pacjentami ważna jest formacja duchowa. Co miesiąc z ks. Klaudiuszem Dzikim wolontariusze hospicjum spotykają się w kaplicy sióstr serafitek na adoracji Najświętszego Sakramentu i konferencjach. Jeżdżą na rekolekcje do Hałcnowa i Rychwałdu, a spora grupa dołączyła też do wspólnoty ewangelizacyjnej Służebnica Ducha. – Potrzebujemy duchowego wsparcia, abyśmy umieli naszym pacjentom służyć z całego serca, a także rozstać się z nimi, gdy odchodzą. Ich śmierć dotyka nas jak odejście kogoś z rodziny – mówią wolontariusze. Czasem ich pomoc dotyczy także duchowej sfery, gdy pomagają chorym pojednać się z Bogiem. – Świadomość, że pomagając ludziom, służymy Panu Bogu, daje nam wielką siłę – dodaje Stanisława Lach-Gawron. Nie ukrywa, że pomagają także wyrazy życzliwości i uznania, z jakimi wspólnota Hospicjum św. Faustyny spotyka się w parafii i w mieście. Mobilizują także zewnętrzne honory, jak choćby tytuł Samarytanina Roku, który otrzymała lekarka Ewa Zarzecka.

Pomocy potrzeba więcej

Ludzie doceniają postawę wolontariuszy, ufają – i też chcą wspierać cierpiących. Robią to przez ofiary składane do hospicyjnej skarbonki w kościele św. Floriana lub wpłaty na konto parafii (34-300 Żywiec, ul. Browarna 3 – z dopiskiem: na Hospicjum św. Faustyny). – Pomoc ta potrzebna jest na codzienne wyposażenie wolontariuszy w niezbędny sprzęt: igły i strzykawki jednorazowego użytku, a także na zwrot kosztów dojazdu czy zakup sprzętu: łóżek z regulacją, materacy, chodzików, kul, które można od nas wypożyczyć. Kiedy chorzy nie mają na leki, pampersy, pomagamy także w ich zakupie. Jednym z ostatnich nabytków jest koncentrator: aparat produkujący tlen, który kupiliśmy dzięki Fundacji Babci Aliny – mówi pani Stanisława. Większy zasób środków pozwoliłby wolontariuszom poszerzyć zakres pomocy, bo potrzebujących jest coraz więcej. Kontakt z Hospicjum św. Faustyny pod numerem telefonu: 605 623 204 lub mejlowo: hospicjumzywieckie@vp.pl.

Hity dla hospicjum

Pochodzący z Żywca ks. Przemysław Pasternak CM, dyrygent i kompozytor utworów liturgicznych, a także muzyki filmowej i rozrywkowej, zaprasza melomanów do amfiteatru pod Grojcem w Żywcu w sobotę, 23 sierpnia, o 20.00 na charytatywny koncert. Będzie można wysłuchać najpiękniejszych melodii filmowych, m.in. z „Titanica”, a także popularnych przebojów muzyki rozrywkowej. Zaśpiewają je soliści, m.in. Michał Gasz, Edyta Krzemień, Jakub Szyperski. Zagra Orkiestra Muzyki Filmowej z Bydgoszczy, a dyrygować będzie ks. Pasternak. W czasie koncertu będzie można wesprzeć datkami działalność Hospicjum św. Faustyny. Bilety do nabycia w Żywcu w MCK i parafiach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama