Jako jedyny w ekipie nie jestem z Żywiecczyzny, ale spod Jasnej Góry – opowiada Adrian Kwiecień, absolwent MONAR-owskiej Szkoły Życia w Dębowcu. – Kiedy ich słuchałem w radiu, od razu czułem, że nadajemy na tych samych falach. Oni byli na rowerach w Rzymie. Ja też. Ale ja tak na wariata, samotnie. Napisałem mejla do ks. Grzegorza. Opowiedziałem o sobie. Przyjęli mnie. Zobaczymy, jak będzie. Nigdy jeszcze nie przejechałem na rowerze 5 tys. km w 40 dni!
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








