Nowy numer 47/2020 Archiwum

W 87 dni do celu

– Chciałyśmy pielgrzymować, jak kiedyś, w zamierzchłych wiekach, oddając się Bożej Opatrzności – mówi Małgorzata Kunicka. Uśmiecha się, że ich droga wiodła szlakiem wina, oliwy, perfum i... świń.

Małgosia mówi: – Pan Bóg nas nigdy nie zostawił. Zawsze nas tak pokierował, że udawało się nam znaleźć nocleg, że miałyśmy co jeść. Kiedy na początku drogi myślałyśmy, że zostawiłyśmy już wszystko, czego na pewno nie będziemy potrzebować, Pan Bóg nam pokazywał, co jeszcze jest zbędne... – Nie czuję, żebym zrobiła coś nadzwyczajnego, ale że to Pan Bóg dał mi to doświadczenie – mówi pątniczka. – Każdemu, kto zechce przeczytać tę książkę, życzę, żeby go to doświadczenie dotknęło. Żeby zobaczył też, że świat nie jest taki zły, jak się nam go przedstawia w telewizji. Chciałabym, żeby ta książka niosła duży potencjał dobrych myśli i nadziei... Spotkanie autorskie z Małgorzatą Kunicką – w parafii Nawiedzenia NMP w Hałcnowie 9 grudnia o 18.00.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama