Nowy numer 4/2021 Archiwum

Biżuteria, walka i Bóg

Z okazji jubileuszu radziechowskiej parafii 
św. Marcina w kościele pojawili się ludzie w mundurach i z karabinami. Była także… prezentacja pamiątek patriotycznych i biżuterii.

To zaskakujące dla niektórych zestawienie proboszcz ks. kan. Ryszard Kubasiak tłumaczył krótko: – Patriotyzmu od religijności nie da się oddzielić i równocześnie powinniśmy troszczyć się o to, co najpiękniejsze: o dom ojczysty, Kościół i o każdego człowieka. 


Dla radziechowskich parafian te dwie wartości rzeczywiście od wieków szły ze sobą w parze: począwszy od potopu szwedzkiego, kiedy wieś drogo zapłaciła za udział górali w obronie Jasnej Góry. Domy i świątynię odebrano im także podczas II wojny światowej, a zaangażowaną w patriotyczną konspirację młodzież w 1950 r. aresztowano i torturowano. 
– Dziś wracamy do tych i innych wydarzeń podczas corocznego sypania ziemi do Kurhanu Narodowej Pamięci na Matysce. W tym roku, wspominając ofiarę bohaterów powstania styczniowego, chcieliśmy przybliżyć ducha tamtych czasów sprzed 150 lat, zainteresować ich znaczeniem takich gestów jak zakładanie przez polskie kobiety żałobnych sukni i czarnej biżuterii. Tłumacząc, że można także w ten sposób okazywać swoją miłość do ojczyzny, zachęcaliśmy do samodzielnego wykonywania takich ozdób, nie tylko w czarnej, ale także biało-czerwonej kolorystyce – mówi Jadwiga Klimonda, prezes stowarzyszenia „Dzieci Serc”, które było inicjatorem ogólnopolskiego konkursu na wykonanie polskiej biżuterii patriotycznej. 


Zainteresowanie pomysłem przerosło oczekiwania organizatorów: z całej Polski nadeszło ponad 330 prac autorstwa osób w różnym wieku. Swoją biżuterię przysyłały kilkuletnie dzieci, młodzież i dorośli jubilerzy. Efekty ich wysiłków można było obejrzeć na pokonkursowej wystawie. Stanowiła ona fragment bogatej historycznej ekspozycji, na której znalazły się liczne symbole ważnych dla Polski wydarzeń i ludzi. Obok powstańczych kos była wystawa ryngrafów i broni partyzanckiej, a także makiety krzyży nagrobnych męczenników minionego wieku. 
– Konkursowe prace okazały się niezwykłe ze względu na pomysłowość autorów i rozmaitość materiałów: od papierowych wisiorków, przez bransolety z kamyków, orzechów, szlachetnych kamyków po srebrny krzyżyk z orłem w koronie. Był nawet piękny komplet biżuterii ślubnej: wisiorek i kolczyki z motywem białego orzełka. Zachwyciły komisję konkursową wszystkie, choć ich zróżnicowanie nie ułatwiało oceny.

Sporo nagród trafiło do Tomaszowa Mazowieckiego, skąd nadeszło dużo ozdób. Nie brakło też laureatów z naszej diecezji. – Uczniowie chętnie się angażowali, dużo rozmawialiśmy, potem powstawały projekty i same prace. Widziałam, że było to dla nich ważne przeżycie – przyznaje Halina Skoczeń, nauczycielka z Juszczyny, której do konkursu udało się zachęcić także własną córkę. 
Uroczystości jubileuszowe rozpoczęła Eucharystia, której przewodniczył ks. prof. Władysław Zuziak, rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama