Nowy numer 43/2020 Archiwum

Mamy za co dziękować!

Uroczystości dziękczynne po beatyfikacji matki Małgorzaty Szewczyk rozpoczną się w niedzielę 30 czerwca o 12.00 w hałcnowskim sanktuarium MB Bolesnej. Przewodniczyć im będzie bp Piotr Greger.

Jesteśmy bardzo wdzięczni za tę beatyfikację i za to, że błogosławiona przemierzyła naszą ziemię, na pierwsze miejsce życia swojej wspólnoty wybierając Hałcnów – mówi ks. prał Stanisław Morawa, kustosz i proboszcz. – Tym bardziej że za patronkę obrała sobie Matkę Bożą Bolesną, do której modliła się właśnie w tutejszym kościele. Znakiem wdzięczności za założenie domu, w którym do dziś siostry zajmują się opieką nad dziećmi, była liczna delegacja parafian z Hałcnowa na beatyfikacji w Łagiewnikach, a także na uroczystościach w Oświęcimiu. – Teraz zapraszamy wszystkich, którym bliskie są charyzmat i posługa sióstr serafitek, do Hałcnowa, gdzie bł. matka Małgorzata, człowiek bezgranicznego zaufania Panu Bogu, rozpoczęła nowy etap w życiu zgromadzenia, a nam do dziś przypomina o potrzebie otwarcia się na ludzi ubogich – dodaje ks. prał. Morawa. Siostry w Hałcnowie systematycznie odwiedzają chorych, dbają o kościół: kwiaty i bieliznę ołtarzową, a także katechizują.

Charyzmat żywy i owocny

Bp Piotr Greger – Jako diecezja mamy dwa tytuły do dziękczynienia Panu Bogu za życie bł. matki Małgorzaty Szewczyk, za to, co zrobiła i dzięki czemu Kościół ogłosił ją błogosławioną w niedzielę 9 czerwca. Pierwsze podziękowanie składamy przede wszystkim za przypomnienie, że droga człowieka wierzącego to droga do świętości. Jan Paweł II mówił o tym, że dla nas święci i błogosławieni to żywe drogowskazy. Matka Małgorzata Łucja żyła tu, w naszych uwarunkowaniach, na tej ziemi – myślę, że w kontekście życia społeczno-religijnego o wiele trudniejszego niż dziś. Skoro mogła tyle osiągnąć, jest to tylko dowód, że nasze powołanie do świętości jest pewnie trudne i wymagające, ale nie jest niemożliwe. Dlatego podziękujemy Panu Bogu za to, że jest taka droga do świętości. Ona jest dla wszystkich: świętość nie jest luksusem, tylko czymś zwyczajnym. Drugi powód jest związany bezpośrednio z postacią bł. matki Małgorzaty Łucji, która wywarła wpływ na życie religijne i zakonne tej diecezji i tej ziemi. Dzięki temu do dziś siostry serafitki kontynuują w tych samych miejscach: w Hałcnowie i w Oświęcimiu dzieło, które ona zapoczątkowała. Siostry wpatrują się w nią jako w założycielkę zgromadzenia, ale też jako w tę, która nadała zgromadzeniu konkretny kierunek – to, co nazywamy charyzmatem zakonnym. Ten charyzmat założycielki jest bardzo żywy i przynosi owoce. Wizytując parafie w Oświęcimiu, byłem u sióstr, odwiedziłem dom dla chorych, widziałem przedszkole, które prowadzą. Patrząc z perspektywy słów Ewangelii „Po owocach ich poznacie”, należy siostrom podziękować, że realizują to, co bł. Małgorzata Łucja założyła, oczywiście dostosowując do aktualnych warunków – i za to wszystko dziękować też Panu Bogu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama