GN 43/2020 Archiwum

Żywe kolory nadziei

Lilie symbolizujące raj i róże – znaki wiosny, życia – wyhaftowano na pięknej czarnej tkaninie przeszło 100 lat temu. Ich intensywne barwy zachwyciły słuchaczy, a jeszcze bardziej wymowa, jaką ze sobą niesie ten element kapłańskiego stroju.

– Dramat śmierci spotyka się tu z potężną nadzieją, której znakiem staje się rajski ogród wpisany w krzyż – mówi ks. Klaja. O tym, jak wielkiej pracy i niezwykłej cierpliwości wymagały zdobienia starych ornatów, mówiła Barbara Kalfas, konserwator starych tkanin. Pokazywała jedne ze swoich prac, których naprawa czy rekonstrukcja zabierały po kilka lat, a przy tym wymagały niezwykłej staranności w odtwarzaniu pierwotnych, niewidocznych gołym okiem splotów cienkiej nici. – To pozwala uzmysłowić sobie, że nasi przodkowie naprawdę robili to na większą chwałę Bożą – i choćby dlatego tym tkaninom należy się troska – mówiła. – Zgubne zabiegi przeszywania na maszynie osłabionych części tkaniny czy nieumiejętne ich pranie to najprostsza droga do zniszczenia zabytkowych ornatów, które często są też cennymi dziełami sztuki – przestrzegała Barbara Kalfas, pokazując, jak powinno wyglądać ich właściwe przechowywanie w zakrystii.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama