Ks. Michał Bogacz

Urszula Rogólska

publikacja 24.04.2015 06:05

Przewodnik grupy św. Brata Alberta Chmielowskiego.

Ks. Michał Bogacz Ks. Michał Bogacz
Urszula Rogólska /Foto Gość

Cieszę się bardzo, że mogę iść po raz kolejny z diecezjalną pielgrzymką do Łagiewnik i po raz drugi jako przewodnik. Przed rokiem szedłem z grupa bł. ks. Michała Sopoćki. Tym razem - w nowej grupie pod patronatem św. Brata Alberta.

Jestem wdzięczny moim kolegom kapłanom, którzy zechcieli iść ze mną i posługiwać pielgrzymom w tej grupie. Będzie nas sześciu, jeden diakon i - mam nadzieję - klerycy, którzy także dołączą do pielgrzymów. Przed pielgrzymką uczestniczyliśmy nie tylko w spotkaniu wszystkich księży-pielgrzymów, ale i zorganizowaliśmy spotkanie naszej grupy. Podzieliliśmy się obowiązkami, tematyką konferencji, które będziemy głosić.

Chciałbym, żeby wędrówka w tej grupie była nie tylko oderwaniem się od rzeczywistości, ale naprawdę takimi rekolekcjami w drodze. Drodze, na której każdy będzie mógł spotkać Jezusa Miłosiernego. Chciałbym też, żebyśmy spróbowali sobie razem uświadomić czym jest Boże Miłosierdzie, a jednocześnie potrafili Nim żyć wobec innych ludzi na co dzień. Nie zabraknie zatem na pewno modlitwy, rozważania tematów o Bożym Miłosierdziu, na pewno posłuchamy "Dzienniczka" św. Faustyny.

Ale chciałbym też, żeby to pielgrzymowanie był czasem radości, żeby nie zabrakło nam dobrego humoru, zdrowego śmiechu, bo przecież Pan Jezus prawdziwie Zmartwychwstał, jest Miłosierny! To najlepsza wiadomość jaką mamy dla całego świata i chcemy, żeby wszyscy ludzie o tym wiedzieli!

Tak się nam trafiło, że patronem naszej grupy jest św. Brata Albert. Ta postać jeszcze bardziej ubogaca i urozmaica to nasze rekolekcyjne wędrowanie ku Bożemu Miłosierdziu.

Taką szczególną intencją, którą sam zabieram na czas pielgrzymki są rodziny. Wydaje się, że zbliżamy się do czasów słabej rodziny. Kiedy wiara rodziny jest słaba, to i ona sama jest słaba. Tym bardziej chciałbym prosić o Boże Miłosierdzie w tej sprawie.