• facebook
  • rss
  • "Bartek" wraca w chwale...

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 08.12.2017 08:09

    Uroczystości związane z 70. rocznicą śmierci mjr. Henryka Flamego, dowódcy Zgrupowania NSZ na Podbeskidziu, odbyły się w Czechowicach-Dziedzicach i Zabrzegu.

    Były kwiaty złożone przez delegacje na grobie "Bartka" i przy tablicy upamiętniającej miejsce w Zabrzegu, gdzie 1 grudnia 1947 r., już po ujawnieniu, został zamordowany strzałem w plecy przez funkcjonariusza MO Rudolfa Dadaka.

    Była modlitwa w kościele św. Katarzyny i salwa honorowa kompanii Wojska Polskiego na jego cześć na cmentarzu.  

    W kinie "Świt" odbyła się premierowa projekcja filmu dokumentalnego w reżyserii Dariusza Walusiaka "Więzy krwi", o losach "Bartka" i jego żołnierzy.   Kwiaty pod tablicą w Zabrzegu, upamiętniającą zamordowanego w tym miejscu "Bartka", kwiaty złożył m.in. prezes IPN
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    Wśród uczestników obchodów byli m.in. prezes IPN dr Jarosław Szarek, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału IPN w Katowicach, senator Andrzej Kamiński, poseł Jacek Falfus, burmistrz Marian Błachut, członkowie Związku Żołnierzy NSZ, a także krewni majora Flamego i jego żołnierzy.   Na premierowym pokazie filmu widzów nie brakowało...
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    Przybył także jeden z ostatnich partyzantów "Bartka": płk. Stefan Siekliński, "Stefek". Symbolicznego wymiaru nabrała jego obecność tuż po podziękowaniach reżysera Walusiaka pod jego adresem. Płk. Siekliński przybył bowiem na film, by uczcić pamięć dowódcy, choć jest już niewidomy. Za jego obecność zebrani na sali podziękowali stojącą owacją...   Uczestnikiem rocznicowych obchodów był żołnierz "Bartka" Stefan Siekliński "Stefek"
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    O tragicznych doświadczeniach mjr. Flamego i jego pokolenia przypominały wypowiedzi bohaterów filmu: o brutalnych przesłuchaniach i katowaniu na UB w Żywcu mówił kpt. Władysław Foksa "Rodzynek", o masowych mordach wywiezionych przez UB na Opolszczyznę partyzantów i poszukiwaniach ich szczątków mówił prof. Krzysztof Szwagrzyk z IPN.    Hołd "Bartkowi" oddali także żołnierze WP
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    - Po pięciu latach walki z hitlerowskim okupantem, codziennego życia w strachu, nie doczekali końca takiego, jak się spodziewali: z defiladą, radością. Nasi alianci nas zdradzili, zostaliśmy sami i stąd takie wybory, jak Henryka Flamego i jego ludzi: by wrócić do lasu i dalej walczyć. Za to mieli być unicestwieni, wyklęci, pozbawieni czci, ale tych wartości, o które walczyli, Polakom nie dało się odebrać. Tamto pokolenie tego dowiodło i na nic okazały się kłamstwa, opluwanie. Minęło 70 lat i major Flame wraca w chwale. I tego już nic nie zatrzyma - mówił prezes IPN dr Szarek.   Prezes IPN dr Jarosław Szarek
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    Dziękując licznie zebranym w kinie uczestnikom premierowej projekcji filmu "Więzy krwi" za pamięć o "Bartku" prezezs IPN  podkreślał: - Przez naszą pamięć spłacamy dług tamtemu pokoleniu...   Dyrektor katowickiego oddziału IPN dr Andrzej Sznajder (z prawej) i reżyser Dariusz Walusiak
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    - Pod dowództwem "Bartka" walczył mój wujek Jan Ficek. Mam nadzieję, że go znajdziemy w Barucie i godnie pochowamy -­ mówił Antoni Ficek z Żabnicy, a Ludwik Hałas z Czechowic-Dziedzic wspominał swoich dwóch kuzynów-partyzantów, którzy przynależność do oddziału "Bartka" przypłacili surowymi wyrokami: - Jak większość żołnierzy "Bartka" byli młodzi, ale gotowi poświęcić życie... - mówił.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół