• facebook
  • rss
  • Pompejańskie wołanie

    aśs

    dodane 16.11.2017 00:00

    W kościele w Kończycach Wielkich pod przewodnictwem proboszcza ks. kan. Andrzeja Wieliczki już 36. raz modlili się czciciele Królowej Różańca Świętego z Pompejów.

    Co miesiąc gromadzą się przed Najświętszym Sakramentem i odmawiają wspólnie wszystkie różańcowe tajemnice. Zawierzają Matce Bożej swoje sprawy i życie całej parafii, proszą o nawrócenie tych, którzy odeszli od Boga, a dla cierpiących – o ulgę i zbawienie. Razem też proszą o eucharystyczne błogosławieństwo. Tak też zakończył się kolejny rok odprawianych tu nabożeństw pompejańskich, podjętych z inicjatywy proboszcza i grupy wiernych na wzór tych, które odprawiane są od ośmiu lat w Skoczowie – najpierw na Kaplicówce, a teraz w kościele św. św. Piotra i Pawła. Ich modlitwie towarzyszą umieszczone w prezbiterium obrazy: MB Pompejańskiej i św. Jana Pawła II. – Rozpoczęliśmy tę modlitwę 22 października 2014 r., w pierwsze liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, zaraz po tym, jak przywieźliśmy z pielgrzymki do sanktuarium w Pompejach kopię cudownego obrazu Matki Bożej. To już trzy lata, kiedy za wstawiennictwem Pani Pompejańskiej zawierzamy Bogu nasze losy i duchowy rozwój całej wspólnoty – mówi ks. kan. Wieliczka. Jak podkreśla, inspiracją były nabożeństwa skoczowskiej Nowenny Pompejańskiej, na które trudno było dotrzeć części starszych parafian. – Postanowiliśmy więc trochę ułatwić im uczestnictwo w takich nabożeństwach.

    A dodatkowym impulsem były obserwacje rozmaitych problemów: słabej frekwencji na niedzielnych Mszach św., coraz częściej rozpadających się rodzin. Prośba o powrót tych wiernych do Boga to główna intencja, którą zanosimy podczas tej modlitwy zwanej nowenną nie do odparcia – tłumaczy proboszcz. Prawie wszyscy uczestnicy tego rocznicowego nabożeństwa nie opuścili dotąd żadnego z nich. – Przywieźliśmy obraz i trwamy wciąż blisko Królowej Różańcowej również w naszym kościele. Brakowałoby nam tej modlitwy. Kiedy ktoś nie może przyjść, odmawia ją w domu – mówią zgodnie parafianki: Małgorzata Juroszek i Helena Fujcik. – Trzy lata temu bardzo się ucieszyłam, że powstaje drugie po Skoczowie miejsce systematycznej Nowenny Pompejańskiej. Dzięki temu poszerza się grono czcicieli tej wytrwałej modlitwy – dodaje Lidia Wajdzik, animatorka nowenny w naszej diecezji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół