• facebook
  • rss
  • Korowód Świętych, czyli drogowskazy na ulicy

    Urszula Rogólska

    dodane 29.10.2017 01:58

    Relikwie aż 25 świętych i błogosławionych przywieźli parafianie z Lipnika na 11. Korowód Świętych w Bielsku-Białej. Najliczniejsza, 31-osobowa ekipa młodych z Komorowic przedstawiła ośmioro świętych.

    - KSM posługuje się na spotkaniach formacyjnych metodą ewangelicznej rewizji życia według zasady: widzieć, ocenić, działać - w świetle Chrystusowej Ewangelii i mądrości Kościoła. Na najbliższe pięć dni proponujemy - wedle powyższej zasady i zachęt Papieża Franciszka ze Światowych Dni Młodzieży 2016: zadanie, refleksję i osobne inspiracje do modlitwy - tłumaczy ks. Pal.

    Kalendarz każdego dnia zachęca - zgodnie z zaproszeniem papieża Franciszka dla młodych - do wprowadzenia w życie trzech słów: dziękuje, przepraszam i proszę.

    Kazanie podczas Mszy św. w katedrze wygłosił ks. Piotr Bączek - pierwszy diecezjany duszpasterz KSM i inicjator Korowodów Świętych w Bielsku-Białej.

      Relikwie świętych przy Najświętszym Sakramencie
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    W homilii ks. Piotr Bączek przywołał słowa "Navigare necesse est" z "Żywotów równoległych" Plutarcha. - Żeglowanie, podróż, jest konieczna. Ten przenikliwy myśliciel odkrył, że serce człowieka jest niespokojne, że każdy życiorys jest drogą, koniecznością wyboru, szukaniem celu. Navigare necesse est - to znaczy wybierać, obierać określony kurs. Chyba każdy z nas czuł w sercu radość gdy wiedział że dokonany wybór był właściwy, że osiągnął zakładany cel. Rodzi się wtedy poczucie sensu spełnienia. Radość. Ale można się zakotwiczyć, obracać wokół jednego punktu, utknąć, osiąść na mieliźnie, zakleszczyć pośród skał własnej historii wyrastających raz po raz na naszej drodze, można bić głową w mur wybudowany przez innych na naszej drodze, albo panicznie przewracać oczami pytającymi: co robić, co robić. W jakim kierunku iść, jaki kurs obrać w życiu. Krzyczymy wtedy: pomocy, pomocy! To doświadczenie opisał św. Augustyn w lapidarnym stwierdzeniu: gdy się nie wie dokąd płynąć, żaden wiatr nie jest dobry.

    Jak wyjaśnił ks. Bączek: - Kiedy Plutarch pisał swoje Żywoty równoległe, chrześcijanie powtarzali z ust do ust, a potem zapisali na kartach Pisma kluczowe słowa historii całego wszechświata: "Ja jestem Drogą" - do najprawdziwszego, najsensowniejszego celu. Wypowiedział je Przewodnik naszego zbawienia wbijając w kulę ziemską wielki drogowskaz krzyża, z bramą otwartego serca i wypisanym krwią testamentem. Rozpiętymi w geście miłości ramionami nawołując: Ja jestem drogą, chodźcie, a osiągniecie cel - niebo. Wypowiedział je Ten który udowodnił że ta Droga jest pewna. Że jest jedyna. Ten Przewodnik naszego zbawienia udoskonalony przez cierpienie dotarł do celu. I On - prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek oczekuje tam - u kresu historii - na każdego pojedynczego człowieka i  i na całą ludzkość.

      KSM zaprezentował postać swojej patronki - bł. Karoliny Kózkówny
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Ukazując postaci szeregu świętych i duchową rewolucję, jaką wprowadzili w życie - św. Maksymiliana, św. Faustynę, św. Jana Pawła II, bł. Karolinę Kózkówną, św. Franciszka, św. Brata Alberta - ks. Bączek zauważył, że: - To ci, którzy możliwie najwierniej przeszli śladami naszego Mistrza i Pana. Dlatego są przewodnikami w drodze do nieba. Ich życie jest drogowskazem, ich historia jest przynagleniem, ich postawa jest motywacją, ich decyzje są często zawstydzeniem.

    Świętowanie zakończyło wspólne zdjęcie, żywiołowe odśpiewanie piosenki Arki Noego "Taki duży, taki mały może świętym być" i... prezentem dla wszystkich uczestników - koszem słodyczy!

    «« | « | 1 | 2 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół