• facebook
  • rss
  • Tajemnica rupieciarni

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 40/2017

    dodane 05.10.2017 00:00

    Siedem pudeł wypełnionych XVIII-wiecznymi księgami parafialnymi, pięknie zachowane łacińskie mszały i bogato zdobione ornaty odnaleźli w kościelnych zakamarkach ks. dr Karol Mozor i jego parafianie.

    Dokładnie 26 października parafianie z Pogwizdowa będą świętować 200. rocznicę poświęcenia kościoła św. Jan Nepomucena. W jubileuszowym roku stali się świadkami zaskakujących odkryć historycznych na terenie swojej świątyni! – Przed kilkoma miesiącami zaczęliśmy z panami kościelnymi: Władkiem Pieczonką, Rudolfem Maroszem i Tadeuszem Chmielem robić głębsze porządki w zakrystii – mówi ks. proboszcz Karol Mozor. – Tam odnaleźliśmy ponad 20 pięknych, kontrabasowych ornatów, a także manipularze, stuły, palki oraz sześć kap na różne okazje. To nas zachęciło, żeby to uporządkować i przygotować przedstawiającą je jubileuszową publikację. Prawdziwa niespodzianka spotkała ks. Mozora i parafianina Radosława Wujaka, kiedy weszli do rupieciarni nad garażem samochodowym. Znaleźli 7 pudeł z księgami z początków istnienia lokalii w Pogwizdowie, z 1785 r. i kolejne aż do 1972 roku. Co towarzyszy takiemu odkryciu?

    – Zaskoczenie i wielka radość – śmieje się ks. Mozor. – Czas pochodzenia najstarszych ksiąg jest związany z pisaniem przeze mnie doktoratu na temat szkolnictwa katolickiego na Śląsku Cieszyńskim w czasie istnienia Wikariatu Generalnego, czyli w latach 1770–1925. Nieraz szukałem ksiąg, a ich brak sprawiał, że pewnych rzeczy można się było jedynie domyślać. Na pewno dla historyków będzie to gratka badawcza. Rada parafialna zadecydowała o przygotowaniu specjalnych szaf do kancelarii – księgi nie mogą stać, muszą leżeć. – Będziemy równocześnie szukać sponsorów, którzy pomogą nam w konserwacji zarówno ksiąg, jak i odnowienia szat oraz naczyń liturgicznych – dodaje ks. proboszcz. To nie ostatnie odkrycie. Udało się także ustalić, że obecny w kościele obraz Matki Bożej miał ufundowaną w 1780 r. srebrną szatę i dwie korony. Parafianie sfinansowali zakup nowej. Korony natomiast znalazły się… na probostwie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół