• facebook
  • rss
  • Peregrynacja rok temu: na Obszarach

    Urszula Rogólska

    dodane 13.06.2017 18:00

    Przed rokiem peregrynujące 13 czerwca, znaki Bożego miłosierdzia - obraz Jezusa Miłosiernego oraz relikwie św. Jana Pawła II i św. Faustyny - powitali mieszkańcy parafii Matki Bożej Fatimskiej na Obdzarach

    Mieszkańcy parafii na Obszarach, a wśród nich czciciele Matki Bożej Fatimskiej, ze swoimi duszpasterzami: ks. proboszczem Janem Durajem i ks. Czesławem Chrząszczem, księżmi z centralnego dekanatu bielskiego z dziekanem ks. prałatem Krzysztofem Ryszką, księżmi emerytami, czekali na obraz Jezusa Miłosiernego i relikwie Apostołów Miłosierdzia w ciepłe popołudnie 13 czerwca. Razem z nimi był bp Piotr Greger.

    Znaki przyjechały z sąsiedniej parafii św. Jana Chrzciciela w Komorowicach tuż przed 17.00. Jako pierwsi uczcili je ksiądz proboszcz i bp Greger oraz przedstawiciele młodzieży. Młodzi wnieśli do kościoła relikwie św. Faustyny i św. Jana Pawła II, zaś mężczyźni parafii - obraz Jezusa Miłosiernego. Asystowały im parafianki ze wspólnoty Czcicieli Najświętszego Oblicza Pana Jezusa, ze świecami w dłoniach.

      Ks. Jan Duraj przyjmuje relikwie Apostołów Miłosierdzia
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Rozrywasz więzy zła

    Witając Jezusa w Jego łagiewnickim wizerunku. ks. Jan Duraj mówił:

    - W jednej z mistycznych wizji siostry Faustyny, ukazałeś się jej jako Zmartwychwstały Pan - tak jak na tym obrazie - który wznosi się ponad miastem w geście błogosławieństwa; nad miastem, które całe otoczone jest sieciami. Ilekroć Twoja ręka dokonywała błogosławieństwa, sieci rozrywały się. Ten mistyczny obraz, ta wizja, pokazuje całą tajemnicę obecności Twojej - Zmartwychwstałego Pana. Ty, który przychodząc jako miłosierna miłość, rozrywasz więzy zła, grzechu, emocji, także to wszystko, co jest w nas pesymizmem w spojrzeniu na otaczający nas cały świat.

    Jak modlił się ks. Duraj: - Panie Jezu. spraw, aby ten czas nawiedzenia, był czasem błogosławieństwa, rozrywającego to wszystko co jest złe, chore, dotknięte ludzkim grzechem - przede wszystkim w naszych sercach, naszych małżeństwach, rodzinach, wspólnotach parafialnych, także w całym świecie. Niech to błogosławieństwo, które przynosisz jako Zmartwychwstały, miłosierny Pan, przyniesie nam wszystkim dar pokoju.

      Księża z dekanatu Bielsko-Biała Centrum podczas wprowadzenia Znaków Miłosierdzia na Obszarach
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Ze względu na jednego człowieka

    Homilię biskup Piotr Greger poświecił rozważaniu przeczytanego fragmentu Ewangelii św. Łukasza o spotkaniu Jezusa z Zacheuszem: - Czytając ten zapis uważnie, można odnieść wrażenie, że Jezus przyszedł do Jerycha celowo. To nie jest przypadek. Przychodzi do miasta dla Zacheusza. Przychodzi szczególnie ze względu na niego - mówił bp Greger.

    Kim był Zacheusz, że spotkało go tak wielkie wyróżnienie? Zwierzchnikiem celników, nadużywającym swoich kompetencji; mieszkał w mieście znanym z ogromnych kontrastów - współegzystowania obok siebie skrajnej nędzy i luksusowego bogactwa. W tej drugiej grupie umiejscawia się Zacheusz...

      Mężczyźńi parafii, razem z ks. Romanem Kanafkiem wnoszą obraz Jezusa Miłosiernego
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    A Jezus chce się zatrzymać właśnie u niego. Wypatruje go na drzewie, a ten na słowo Jezusa zbiega i prowadzi do domu, mimo szemrzącemu przeciwko  niemu tłumowi.

    - Najbardziej wiarygodną opinię o celnikach wydaje sam Zacheusz - mówił bp Greger. - On niczego przed Jezusem nie kryje. Mając świadomość tego, co robi, wyznaje przez Jezusem bardzo wyraźnie: "Oto połowę mojego majątku daję ubogim. A jeśli kogoś w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie".

    - Szemrzący tłum widział w Zacheuszu jedynie grzesznika, ale Jezus dostrzega w nim pragnienie nawrócenia, zdolność do dzielenia się z innymi, gotowość do naprawiania wyrządzonej szkody. - mówił bp Greger. - Owocem zaś tego spotkania z Jezusem, jest najpiękniejsza modlitwa życia. Ona jest bardzo konkretna i prowadzi do ważnych deklaracji - Zacheusz nigdy nie modlił się tak szczerze, nigdy nie był tak wielkoduszny i hojny. Bo nie ma głębszej modlitwy od tej, która rodzi się od słowa przyjętego sercem. Zacheusza przemieniło spojrzenie i słowo Jezusa.

      Parafianie z Obszarów gościli obraz Jezusa Miłosiernego w dniu czerwcowego czuwania fatimskiego
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Hojna deklaracja

    Jak zaznaczył biskup, Zacheusz uczy nas trudnej sztuki spotkania z przychodzącym Bogiem. - To doskonała lekcja doświadczenia. ze wszystkimi konsekwencjami miłości przepełnionej miłosierdziem. Życzę wam, abyście w tym świecie - każdy na miarę swoich możliwości - stawali się nawróconymi Zacheuszami i abyście żyjąc tu, na tej ziemi, potrafili spotkać Jezusa. Życzę abyście doświadczyli tego samego co Zacheusz  - daru spotkania, uzdrowienia, którego owocem może być ufna, wielkoduszna i hojna deklaracja wobec Pana Boga.

    Po Mszy św. biskup Greger przewodniczył modlitwie różańcowej i procesji z Najświętszym Sakramentem w ramach nabożeństwa fatimskiego. Po błogosławieństwie każdy mógł uczcić relikwie Apostołów Miłosierdzia i pomodlić się przed łagiewnickim obrazem.

    Z Obszarów, Znaki Bożego Miłosierdzia pojadą na jedną dobę do domu zakonnego Zgromadzenia Córek Bożej Miłości w Bielsku-Białej przy ul. Żywieckiej, a stamtąd, w środę - do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, "przy dworcu",

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół