• facebook
  • rss
  • Pomoc w lodówce

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 15/2017

    dodane 13.04.2017 00:00

    Pomysł jest bardzo prosty. A w nagłych sytuacjach wypadku, zasłabnięcia czy uniemożliwionego kontaktu z osobą poszkodowaną może pomóc w uratowaniu zdrowia, a nawet życia.

    Seniorzy korzystający z zajęć w Ośrodku Wspierania Rodziny w Bielsku-Białej przy ul. Bystrzańskiej 55c otrzymali „Koperty życia” z rąk wiceprzewodniczącego rady miasta Przemysława Drabka. „Koperta” to prosty pomysł – zestaw zawiera ankietę informacyjną, w której należy podać dane osobowe, numer telefonu do bliskiej osoby, przebyte choroby, zażywane leki i uczulenia. Wypełnioną kartę wkłada się do koperty i woreczka chroniącego przed wilgocią, i umieszcza w lodówce, na drzwiach której należy przymocować naklejkę z informacją, że w niej znajduje się „Koperta życia”. Czemu lodówka? Bo znajduje się ona niemal w każdym domu i łatwo ją zlokalizować. W razie wypadku, zasłabnięcia, uniemożliwionego kontaktu z właścicielem koperty, sąsiedzi czy służby ratownicze mają szybki dostęp do podstawowych informacji o seniorze. – O „Kopercie” dowiedziałem się na spotkaniu Śląskiej Rady ds. Seniorów w Katowicach i postanowiłem ją spopularyzować w Bielsku-Białej i powiecie bielskim – mówi Przemysław Drabek.

    – Udało mi się wydrukować ok. 8,5 tys. sztuk i… zacząłem je rozprowadzać w środowiskach, w których spotykają się seniorzy, m.in. w Polskim Związku Emerytów i Rencistów, w osiedlowych klubach seniorów. Cześć kopert zabrali również znajomi księża, którzy odwiedzali samotnych i chorych po kolędzie. Koperty planuje przygotować także Urząd Miasta w Bielsku-Białej. Jestem w kontakcie ze służbami ratowniczymi, które potwierdzają, że to dobry pomysł. Przemysław Drabek zaprosił też do korzystania z przygotowanej przez niego strony internetowej: seniorzydlabielska.pl, która ma być platformą wymiany informacji dla środowisk integrujących seniorów. – W młodości podtrzymuje nas działanie. A przecież niewiele trzeba: wypić wspólnie kawę, a potem pójść razem poćwiczyć na osiedlowej siłowni dla seniorów. Albo zaproponować sąsiadom mającym małe dzieci, że ich przypilnujemy na placu zabaw. Musimy uczyć się nawzajem zaufania, budowania relacji. Jak mówił gość seniorów, są oni znakomitym bankiem wiedzy, doświadczenia i czasu. Wielu z nich to świetnie wykształceni ludzie, specjaliści, tzw. złote rączki. Warto poprosić ich o korepetycje, drobne naprawy. – Każdy z nas może dać innym coś dobrego, trzeba tylko odważnie zapytać, co kto z nas ma – podkreślił P. Drabek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół