• facebook
  • rss
  • Albo święty, albo wariat

    Urszula Rogólska

    dodane 21.03.2017 10:32

    Wychowankowie i pracownicy Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Młodzieży "Nadzieja" w Bielsku-Białej, świętowali razem ze swoimi dobroczyńcami w uroczystość św. Józefa.

    W niedzielę 19 marca, w przeddzień uroczystości św. Józefa, który patronuje ośrodkowi "Nadzieja" dla młodych podejmujących terapię uzależnień, jego wychowankowie i pracownicy gościli przyjaciół, którzy w różnoraki sposób wspierają życie codzienne domu przy ul. Barkowskiej w Bielsku-Białej.

    Świętowanie rozpoczęła Msza św. sprawowana pod przewodnictwem współzałożyciela ośrodka ks. Józefa Walusiaka, przez ks. Tomasz Chrzana, reprezentującego bpa Romana Pindla, o. Teofila Górnego, orionistę, który podobny dom tworzy w Ślemieniu oraz ks. Marcina Żydzika SDS, duszpasterza młodzieży z ośrodka.

    Spotkanie było okazją do dziękczynienia Bogu za dwudziesty szósty rok działalności fundacji "Nadzieja" i nieustanną pomoc św. Józefa, ale i wdzięczności ludziom. Specjalne statuetki wręczono trzynaściorgu dobroczyńców i sponsorów rozbudowywanego ośrodka dla młodzieży. Wśród laureatów był 86-letni Edward Pilch, prowadzący firmę "Ceramika Pilch", który mówił młodzieży jak w znakomitej kondycji przeżywa swoje życie: - Szanuję siebie i innych, dobrze się odżywiam, nigdy nie piłem i nie paliłem. Do dziś jeżdżę na nartach na rowerze, prowadzę samochód - mówił Edward Pilch.

      Przyjaciele "Nadziei" na odpustowej Mszy św.
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Wśród laureatów tegorocznych statuetek znaleźli się także: fundatorka ośrodka - Helena Grodzka, wieloletnim członkowie zarządu fundacji i komisji rewizyjnej: Krzysztof Jonkisz, Zbigniew Wawak, Artur Sternicki, Teresa Kotwis i Bruno Opyrchał, osoby, które wspierały ośrodek swoją pracą w pierwszych latach: dr Andrzej Krawczyk i Edward Pyś, a także dobrodzieje, wspierający go materialnie i finansowo: Stanisław Piecuch, Jan Bierówka, Wacław Wieczorek i Paweł Kapuśnik.

    Nie zabrakło życzeń imieninowych dla świętującego je współzałożyciela ośrodka ks. Józefa Walusiaka. W imieniu wszystkich obecnych złożył je solenizantowi ks. Marcin Żydzik SDS, dodając także wspomnienie swojego pierwszego spotkania z ks. Józefem: - Kiedy go poznałem dwa lata temu przychodząc tu do pracy i zobaczyłem co robi, pomyślałem: albo święty, albo wariat - żartował ks. Żydzik. - Świadectwo życia księdza jest inspiracją dla wielu młodych ludzi. Dzięki jego postawie ksiądz jest przez nich postrzegany jako przyjaciel, a nie ktoś daleki i obcy. W pierwszych dniach od razu zaskoczyły mnie relacje młodych ludzi z księdzem. Nigdy wcześniej nie widziałem takiej życzliwości - to tutaj było takie proste i naturalne.

      Duszpasterze-dobrodzieje "Nadziei" przy ołtarzu w uroczystość św. Józefa
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    W dniu święta patronalnego "Nadziei". swoje urodziny: siedemnaste i osiemnaste świętowało dwóch jej wychowanków: Damian i Maciej. Czekały na nich życzenia wszystkich obecnych, ale i pyszne torty!

    Podczas uroczystości ks. Józef Walusiak przypomniał początku domu przy Barkowskiej, który od kilku lat jest rozbudowywany - i wciąż potrzebuje ogromnego wsparcia finansowego.

    - Trudno to sobie pewnie wyobrazić jak 27 lat temu, w marcu 1990 roku przyszła nas tu trójka i patrzyliśmy na tę biedę: zawalony dach, podmoknięte mury, wykradzione wszystkie przedmioty i urządzenia. Ale dzięki Bogu, opiece św. Józefa i dobrym ludziom, dziś to dzieło trwa i rozwija się - podkreślił ks. Walusiak, a zwracając się do młodzieży powiedział: - Nie zmarnuje okazji będąc w tym domu. Kiedy przyjdą pokusy, żeby odejść, zostawić terapię, zostańcie do końca aż do dnia otrzymania certyfikatu ukończenia terapii. I to będzie waszym największym zwycięstwem. Szukajcie pomocy w kaplicy, u kapłanów i terapeutów. Bo ten dom jest dla was, dla młodzieży z całej Polski, która chce żyć z nadzieją i w nadziei. I prośmy św. Józefa byśmy tej nadziei nigdy nie stracili...

    Na zakończenie Mszy św. ks. Tomasz Chrzan uroczyście zawierzył całe dzieło "Nadziei" św. Józefowi.

    Dziś fundacja "Nadzieja" prowadzi w Bielsku-Białej ośrodek terapii uzależnień, ośrodek krótkoterminowej terapii uzależnień, hostel postrehabilitacyjny na ulicy Barkowskiej, punkt konsultacyjny ds. uzależnień przy ul. Stojałowskiego 19 oraz katolicki telefon zaufania (33 812 26 67 codziennie od 16.00 do 21.00).

    W tym roku kolejnym dziełem fundacji będzie dom dziecka.

    By wesprzeć dzieła Fundacji Zapobiegania i Resocjalizacji Uzależnień "Nadzieja", można jej także przekazać 1% należnego podatku - KRS 0000145482.

      Tak dziś wygląda rozbudowywany ośrodek "Nadzieja" przy ul. Barkowskiej w Bielsku-Białej
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół