• facebook
  • rss
  • Uwielbienie o poranku - przyjdź!

    Urszula Rogólska

    dodane 02.01.2017 18:26

    W każdy wtorek - od godz. 8.30 do 9.30 w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej - "Poranne spotkania modlitewne: dla SERCA w SERCU" - poprowadzi Szkoła Ewangelizacji Cyryl i Metody.

    "Zacznij dobrze dzień - zacznij go z Bogiem" - zapraszają członkowie Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody, którzy razem z ks. Mateuszem Dudkiewiczem, w każdy wtorek, będą prowadzić poranne spotkania z modlitwą uwielbienia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej - "przy dworcu". Pierwsze - już 3 stycznia, po Mszy św. sprawowanej o godzinie 8.00.

    Modlitwę uwielbienia prowadzi wiele wspólnot - głównie charyzmatycznych - w naszej diecezji. Zazwyczaj spotkania odbywają się wieczorami. Z różnych względów - głównie rodzinnych lub z powodu pracy - o takiej porze nie każdy może w nich uczestniczyć. To o nich pomyślała wspólnota SECiM. Spotkania będą trwały godzinę - by spokojnie do pracy mogli zdążyć ci, którzy zaczynają ją o godz. 10.00.

    - Szczególnym charyzmatem naszej wspólnoty jest uwielbienie Boga, stąd pomysł wtorkowych spotkań. Zapraszamy szczególnie osoby, które nie mogą uczestniczyć w naszych cotygodniowych spotkaniach środowych w kościele św. Pawła na osiedlu Polskich Skrzydeł (spotkania zaczynają się o godzinie 20.00, poprzedza je Msza św. o 19.20), ale także wszystkich, którzy po prostu chcą co wtorek dobrze zacząć dzień - mówi Marzena Pietroszek, odpowiedzialna za wtorkowe poranne spotkania modlitewne.

    - Dlaczego warto przyjść na tę modlitwę? W moim przekonaniu nieraz, kiedy przychodzimy na spotkanie wieczorem, idziemy z obciążeniem mijającego dnia: z doświadczeniami dobrymi, ale czasem i trudnymi. Natomiast wydaje mi się, że rano, kiedy jesteśmy na progu nowego dnia, jesteśmy bardziej otwarci na łaskę Bożą, bardziej wolni, co ma znaczenie w kontekście modlitwy uwielbienia. Spotykamy się po to, żeby oddać Bogu chwałę - tłumaczy Marzena Pietroszek.

    Podobnie jak w środy, także wtorkowe spotkania będą miały swoje cykle tematyczne. Będą to zazwyczaj te same tematy, które towarzyszą spotkaniom w kościele św. Pawła. Tak więc, jak podkreśla Marzena Pietroszek, wszyscy ci, którzy będą chcieli się regularnie formować na spotkaniach porannych, także będą mieli ku temu okazję. Ale będą je mogły owocnie i dobrze przeżyć również osoby, które będą przychodzić jednorazowo czy okresowo.

    Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że "Uwielbienie jest tą formą modlitwy, w której człowiek najbardziej bezpośrednio uznaje, iż Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego, oddaje Mu chwałę nie ze względu na to, co On czyni, ale dlatego, że ON JEST". Kiedy prosisz, kiedy przepraszasz - koncentrujesz się na sobie. Kiedy uwielbiasz - masz przed oczami tylko najlepszego Ojca!

    - Modlitwa uwielbienia nie jest modlitwą "o coś" czy "za coś" - mówi M. Pietroszek. - To jest modlitwa, w której człowiek staje przed Bogiem jako Królem i chce Mu oddać chwałę - czyli zrobić to, do czego jesteśmy powołani w wieczności! Bo w wieczności to On będzie źródłem naszej nieskończonej radości. Tej postawy chcemy się uczyć już teraz, tutaj, na ziemi.

    Czy zatem jest jakaś "korzyść", którą daje modlitwa, w której o nic nie prosimy, ani nawet nie dziękujemy? - W modlitwie uwielbienia otrzymujemy od Boga utraconą wolność. Mogę w wolności powiedzieć Bogu to, co o Nim myślę - jak jest wielki, wspaniały, jak jest wielkim Bogiem cudów - tłumaczy M. Pietroszek. - I w takiej sytuacji jestem w stanie oderwać się od problemów, zdystansować do nich. Efekt jest taki, że jestem w stanie lepiej je przeżyć i bardziej twórczo rozwiązać...

      Wtorkowe spotkania modlitewne z SECiM - już od 3 stycznia w kościele NSPJ "przy dworcu"
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • PTaraski
      03.01.2017 08:59
      Znowu ten protestancki pentakostalizm. Dla chrześcijan najwyższą formą modlitwy, nie jest żadne "uwielbienie", ale najświętsza ofiara mszy świętej. Niestety dzisiaj Kościół w Polsce jest coraz bardziej zagrożony przez różne wspólnoty kryptoprotestanckie, które próbują wyprzeć zdrową chrześcijańską wiarę i pobożność poprzez protestanckie, a wiec nogujące chrześcijaństwo, oddalające od Boga i zbawienia, praktyki.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Reklama

    przewiń w dół