• facebook
  • rss
  • Wolność oazowiczów w Inwałdzie

    Urszula Rogólska

    dodane 10.12.2016 20:48

    ​Wspólnoty oazowe Dzieci Bożych, młodzieży i Domowego Kościoła z rejonu kęcko-andrychowskiego spotkały się dziś w sanktuarium Matki Bożej w Inwałdzie.

    "Miłosierni przez pełnienie dzieł wyzwolenia" - to hasło rejonowego - kęcko-andrychowskiego - dnia wspólnoty oazy, na który ​wspólnoty dzieci, młodzieży i rodzin przyjechały do sanktuarium Matki Bożej Inwałdzkiej. Razem z oazowiczami byli ich duszpasterze parafialni, na czele z ks. Maciejem Dąbrowskim, rejonowym moderatorem Ruchu Światło-Życie. W sanktuarium wszystkich powitali ks. Dąbrowski, para rejonowa - Grażyna i Zbigniew Niziowie oraz duszpasterze miejsca - proboszcz ks. Piotr Liptak i wikariusz ks. Dawid Surmiak.

    Ks. Liptak dziękował oazowiczom, ze w Adwencie, czasie oczekiwania wraz z Matką Bożą na ponowne przyjście Pana, na miejsce swojego spotkania wybrali akurat poświęcone Jej sanktuarium w Inwałdzie.

      Wszystkie pokolenia oazowiczów śpiewały razem w scholi podczas spotkania w Inwałdzie
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Konferencję tematyczną o prawdziwej wolności, jaką daje Jezus Chrystus, wygłosił ks. Surmiak. Przywołując fragmenty z Listu św. Pawła do Galatów, ks. Dawid podkreślił znaczenie pojęcia "wolność" w życiu jednostek i społeczeństw. Walki o wolność doświadczali także przez wieki Polacy. Dodał, że dziś to także jedno z podstawowych praw człowieka.

    - Jesteście członkami Ruchu Światło-Życie, jednocześnie jesteście tu w wolności - bo chcecie pobyć razem ze sobą i chcecie być z Chrystusem. I nie jest wam obce pojęcie wolności zewnętrznej i duchowej. Pamiętacie na pewno historię z paralitykiem, którego przed Jezusa przyniosło czterech ludzi. Pan Jezus powiedział mu wtedy: "Odpuszczone są twoje grzechy". Bo wolność duszy jest o wiele ważniejsza niż choroba ciała czy kalectwo - mówił ks. Surmiak.

    Zwracając się szczególnie do rodziców, przywołał słowa św. Augustyna: "Kochaj i czyń, co chcesz". - To w rodzinie uczymy się kochać. A czemu współczesny świat chce zniszczyć rodzinę? Bo wtedy łatwiej sterować najmłodszym pokoleniem. Świat proponuje zniewolenia i nałogi, żeby łatwiej manipulować młodymi. Dlatego rodzina jest tak ważna. Jeśli naprawdę kochasz swoje dziecko, to będziesz tworzyć w rodzinie atmosferę szacunku i zaufania, a tym samym będziesz dla swojego dziecka oparciem.

      Duszpasterze wspólnot oazowych koncelebrowali uroczystą Mszę św.
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Nawiązując do zakończonego Jubileuszu Miłosierdzia, dodał, że prawdziwe miłosierdzie rodziców wobec dzieci, to nie spełnianie zachcianek dzieci, nie ustępowanie im we wszystkim. - Miłosierdzie musi być czasem gorzkim lekarstwem. Czasem lekarz musi ciąć, żeby uleczyć - tłumaczył.

    Ks. Surmiak zaznaczył, że to wiara, sakramenty chronią przez zniewoleniami. - Dzisiaj wiara nie kojarzy się z wolnością, ale ze zniewoleniem. Tymczasem Jezus chce, byśmy byli wolni, czeka na każdego z otwartymi ramionami. Największą wolnością jest On sam, a my jesteśmy najbardziej wolni, kiedy jesteśmy najbliżej Niego. Jeśli nasze praktyki religijne nas zniewalają, są celem samym w sobie, nie jesteśmy bliżej Chrystusa. Całe prawo bowiem wypełnia się w jednym najważniejszym przykazaniu - przykazaniu miłości Boga i bliźniego - przypomniał.

    Po konferencji wspólnoty Dzieci Bożych uczestniczyły w swoich zajęciach formacyjnych w salce katechetycznej, zaś młodzież i małżeństwa Domowego Kościoła spotkały się w salach miejscowej szkoły podstawowej i w małych grupach rozważały słowa św. Pawła z Listu do Galatów: "Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!" (Ga 5,1). Oazowicze dzielili się swoimi doświadczeniami wolności w Chrystusie w codziennym życiu, Bożego miłosierdzia, swoją wiarą w wyzwolenie, które przyniósł Jezus.

      Grażyna i Zbigniew Niziowie - para rejonowa Domowego Kościoła
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Następnie podczas namiotu spotkania, przed wystawionym w kościele Najświętszym Sakramentem, wszyscy rozważali fragment Księgi Izajasza: "Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski u Pana".

    Centralnym momentem spotkania była Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem ks. Dąbrowskiego przez księży Liptaka, Surmiaka, Krzysztofa Moskala - proboszcza z Rzyk, Rafaela Gwizdonia i Pawła Wawaka z parafii św. Stanisława w Andrychowie.

    W homilii ks. Liptak wezwał oazowiczów, by w swoich środowiskach, na wzór św. Jana Chrzciciela, byli "głosem na pustyni", przygotowującym na ponowne przyjście Pana. - Nie chodzi o to, byś założył skórę z wielbłąda, żywił się owadami i wołał na ulicy. Twoje codzienne życie ma być głosem, który wzywa do nawrócenia, do przemiany życia - tłumaczył.

    Oazowy dzień wspólnoty zakończyła agapa przygotowana przez kręgi Domowego Kościoła rejonu. W systematyczną formację angażuje się tu 95 małżeństw, tworzących 19 kręgów.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół