• facebook
  • rss
  • Nie da się

    ks. Jacek M. Pędziwiatr

    dodane 14.11.2016 13:51

    Najpopularniejsze polskie zdanie może zrobić karierę w Kościele.

    Są takie różne, językowe ciekawostki. Podobno najbardziej polskie słowo, to żółć. A zdanie, zawierające wszystkie - i to bez powtórzeń - trzydzieści dwie litery rodzimego alfabetu, brzmi: mężny bądź, chroń pułk twój i sześć flag. Ala jako najpopularniejsze powiedzenie, obstawiałbym krótkie, dosadne i najczęściej nieodwołalne: nie da się!

    To zdanie wytrych, zdanie cud, budulec demokracji, zrównujący śmieciarza z profesorem, fizycznego robotnika ze scenicznym artystą, lekarza z ogrodnikiem. Tak, jak przed Najświętszym Bogiem nikt nie jest bez grzechu, bodaj nie da się znaleźć człowieka, który choćby raz w życiu nie upierał się, że się nie da.
    Jedynie Kościół, jako wspólnota tych, co wszystko mogą w Tym, który ich umacnia, wydawał się być przestrzenią wolną od plagi tego rozpaczliwego zaprzeczenia: że się nie da. Aż do momentu, gdy zaczęło się wygaszanie Jubileuszu Miłosierdzia.

    Rok temu biskupi, na polecenie Ojca Świętego, ustanowili w wybranych kościołach Bramy Miłosierdzia. Na Podbeskidziu, po uroczystych nabożeństwach, przy głównych drzwiach prowadzących do sześciu kościołów, przyprawiono plansze informujący, że przechodzący przez nie mogą zyskać jubileuszowy odpust, spełniając katechizmowe warunki. Tydzień przed niedzielą Chrystusa Króla miało się odbyć oficjalne zamknięcie Bram Miłosierdzia.

    Pojechałem do Andrychowa, gdzie ów proces miał się rozpocząć. Procesja liturgiczna weszła do kościoła przez Bramę, potem była Msza św. i koncert. Czekałem cierpliwie. Ale bramy nie zatrzaśnięto, nie zamurowano, nie przekręcono zamka w drzwiach. Wszyscy rozeszli się do domów. A główne drzwi do kościoła stoją otworem, jak stały. A przecież mówiło się o zamknięciu. I co? Nie da się...

    Tak samo, jak nie sposób wygoić Jezusowego boku, przebitego na krzyżu, nie da się zamknąć bramy Bożego Miłosierdzia. Gdyby przyjąć, że świątynia w jakiś sposób obrazuje Ciało Chrystusa: prezbiterium, to Jego głowa, ołtarz - to serce, transept - to ramiona, to główne drzwi, niczym rana w Jego boku, pozostają otwarte. I nie da się ich zamknąć, tak, jak nie sposób powstrzymać Boże Miłosierdzie.

    Zapraszam do lektury relacji z uroczystości zakończenia Jubileuszu Miłosierdzia:
    w Andrychowie - TUTAJ
    w Oświęcimiu - TUTAJ
    w Skoczowie - TUTAJ
    w Bielsku-Białej - TUTAJ.
     

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół