• facebook
  • rss
  • Maks i jego dziewczyny z Cieszyna

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    Jest tu jedynym mężczyzną i ma spore szanse, żeby być świadkiem 200-lecia boromeuszek w Cieszynie i 50-lecia prowadzonej przez siostry bursy, bo przed nim z 60 lat życia! Ulubieniec mieszkanek wiernie towarzyszył tegorocznym jubileuszom klasztoru na Górnym Rynku.

    To jest właśnie Maksymilian. – Jedyny mężczyzna w naszym gronie – uśmiecha się licealistka Marysia Juroszek z Istebnej, przedstawiając… żółwia greckiego – podopiecznego mieszkanek bursy dla dziewcząt prowadzonej przez cieszyńskie boromeuszki. Maks razem z 30 uczennicami szkół średnich i studentkami oraz s. Laurą Zielińską, pełniącą funkcję dyrektora bursy, współtworzy prawdziwie domową atmosferę tego wyjątkowego miejsca dla dziewcząt, które zamieszkały tu z powodu odległości ich szkół od rodzinnych miejscowości… 140 lat temu założycielce boromeuszek na ziemiach polskich matce Helenie Tichy przyśniła się nazwa Cieszyn.

    Nie znała tej miejscowości. Ale dobrze odebrała ów znak Boży. Siostry odpowiedziały na zaproszenie bp. Franciszka Śniegonia, by tu zająć się wychowaniem i kształceniem dziewcząt. Aż do lat 60. XX w. prowadziły działalność szkolną i wychowawczą. Wówczas oddały się całkowicie opiece nad chorymi i starszymi. Tę działalność do dziś kontynuują, prowadząc Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. W roku szkolnym 1996/97 siostry Wiktoria Leszczyńska i Fabiana Izydorczyk wróciły także do pierwotnej działalności zgromadzenia w tym miejscu. Powstała bursa dla dziewcząt. Mieszkają w pięknych, nowoczesnych, dwuosobowych pokoikach, wśród zadbanych kwiatów. Towarzyszy im Jezus w tabernakulum kaplicy Miłosierdzia Bożego i bł. Chiary „Luce” Badano. Mają doskonałe warunki do nauki i rozwijania swoich pasji – zwłaszcza muzycznych, aktorskich, malarskich, językowych. Z okazji 140-lecia obecności sióstr i 20-lecia bursy wszystkie mieszkanki zaprosiły na świętowanie swoich przyjaciół i ludzi, którym miejsce to jest bliskie.

    Mszy św. przewodniczył ks. Jacek Gracz, proboszcz parafii św. Marii Magdaleny, homilię wygłosił ks. Tomasz Sroka, dyrektor katolickich placówek w Cieszynie; przy ołtarzu stanęli księża katecheci i przyjaciele sióstr. Nie zabrakło przełożonych zgromadzenia, z matką generalną Ezechielą Ściskałą, a także przedstawicieli władz samorządowych, z burmistrzem Ryszardem Macurą, dyrektorów i nauczycieli szkół, do których uczęszczają dziewczęta. Po Eucharystii kursantki zaprosiły na spektakl „…z nich zaś największa jest Miłość”, prezentując swoje nieprzeciętne talenty aktorskie i wokalne.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół