• facebook
  • rss
  • Fenomen "Jonasza"? Widocznie podoba się Bogu!

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 14.04.2016 18:20

    Kiedy zaczynali tę wspólną podróż w świat Biblii, nie przypuszczali wcale, jak wielki ocean otwiera się przed nimi. Po prawie 20 latach dołącza do nich kilkanaście tysięcy uczniów z Polski i z zagranicy, a także ich rodzice i katecheci...

    Ks. Józef Oleszko, dziś prałat i dziekan, proboszcz w katolickiej bielskiej parafii Trójcy Przenajświętszej, i Bogusław Czyż, katecheta, prezes ewangelickiego Towarzystwa Katechetycznego „Jonasz” ze Skoczowa, 20 lat temu zorganizowali pierwszą edycję "Jonasza".

    Wtedy pewnie zupełnie nie spodziewali się, że kiedyś będą podejmować taką liczbę uczestników. W tym roku spośród kilkunastu tysięcy uczestników prawie 900 zakwalifikowało się do finału!

    - Statystyki nie są oczywiście najważniejsze, ale mają swoją wymowę. W finałach w różnych grupach wzięło udział w Polsce i Czechach około 900 uczestników. W rejonowych eliminacjach uczestniczyło około 3,5 tysiąca uczniów, a w szkolnym etapie było ich ok. 16 tysięcy. To jest coś niesamowitego, kiedy widzi się zapał dzieci, które chcą czytać i widzimy, jak to sięganie po Biblię wpływa na ich życie, ilu z nich zostało księżmi, katechetami... - mówi Bogusław Czyż.

      Ks. prał. Józef Oleszko i Bogusław Czyż zorganizowali wspólnie już 19 edycji konkursu
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
     - Nie przypuszczaliśmy, że "Jonasz" nabierze takiego rozmachu - przyznawali podczas finału tegorocznej, 19. edycji konkursu, który w ciągu tych lat z diecezjalnego stał się międzynarodowym. Co ciekawe, w ekumenicznej inicjatywie dwóch Kościołów - katolicko-ewangelickiej - uczestniczą już uczniowie czterech wyznań. - To że mamy tylu uczestników, nie jest naszą zasługą. Widocznie tak się Panu Bogu podoba, żeby dzieci czytały Boże Słowo - dodają organizatorzy.

    - Cieszy nas, że zapał młodych i ich opiekunów: katechetów oraz rodziców, nie maleje. Dzieci sięgają po Pismo Święte naprawdę wcześnie i chętnie czytają. Bardzo często widać, że to Słowo Boże jest czytane w rodzinach, rozważane, wprowadzane w życie - mówił ks. Oleszko. Jako przykład podał własną rodzinę i postawę zmarłej w przeddzień konkursu jego mamy.

    - Moja mama dla każdego z ośmiorga swoich dzieci sama wybrała fragment Ewangelii, który miał być dla dziecka słowem przewodnim. Dla mnie wiele lat temu wybrała słowa: "Wy jesteście światłem świata. Tak niech świeci wasze światło, aby ludzie widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca, który jest w niebie". To jest Słowo, które nie tylko stanowi ważne wskazanie przy podejmowaniu codziennych decyzji, ale też nieustannie pyta o naszą wewnętrzną gotowość do spotkania z Bogiem żywym - dodaje ks.prał.Oleszko.

    Z uczniami z ZS-G nr 1 z Kęt na finały przyjechała Bogusława Kała, która nad przygotowaniem finalistów pracowała wspólnie z Małgorzatą Franiak. - Pracy było sporo - przyznaje pani Bogusława.  - Ale podstawą jest rodzinne czytanie Biblii: z rodzicami, z rodzeństwem...

    «« | « | 1 | 2 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół