• facebook
  • rss
  • Słowo Boga Miłosierdzia: Chrystus przebacza!

    Kl. Tymoteusz

    dodane 10.04.2016 15:03

    Jezus ukazał się znowu nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: « Idę  łowić ryby ». Odpowiedzieli mu: « Idziemy i my z tobą ». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: « Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?». Odpowiedzieli Mu: « Nie ». On rzekł do nich: « Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie ». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: « To jest Pan! ». Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę, był bowiem prawie nagi, i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko, tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: « Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili ». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: « Chodźcie, posilcie się! ». Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: « Kto Ty jesteś? », bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im, podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał. A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?». Odpowiedział Mu: « Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: « Paś baranki moje ». I powtórnie powiedział do niego: « Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? ». Odparł Mu: « Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham ». Rzekł do niego: « Paś owce moje ». Powiedział mu po raz trzeci: « Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? ». Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: « Czy kochasz Mnie? ». I rzekł do Niego: « Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham ». Rzekł do niego Jezus: « Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz ». To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: « Pójdź za Mną!

    J 21, 1 - 19

       

    Fragment Ewangelii św. Jana przeznaczony dzisiaj do lektury mszalnej od zawsze był szeroko komentowany w Kościele. Chrześcijanie zachwycali się zwłaszcza relacją Jezusa z Piotrem. Chrystus przebacza niewierność temu, który miał być podstawą wspólnoty wierzących i nie odbiera mu jego misji.

    Bardzo ciekawą interpretację tego fragmentu przedstawił na kartach Wiekuistego Człowieka G.K. Chesterton:

    Kiedy Chrystus w symbolicznej chwili zakładał Swoje wielkie stowarzyszenie, nie wybrał na kamień węgielny ani błyskotliwego Pawła, ani mistyka Jana, ale krętacza, snoba, tchórza – słowem człowieka. I na tej opoce zbudował Kościół Swój, a bramy piekielne go nie przemogły.

    Kościół nie opiera się na szczególnych zdolnościach czy cnotach Piotra, ale na jego słabej wierze. To nie Apostoł zbudował Owczarnię Chrystusa, ale to ona została na nim zbudowana. Nikt nie może więc powiedzieć, że Kościół jest dziełem człowieka. Jest on owocem Miłosierdzia Boga, czyli udzielającej się człowiekowi Miłości. Jest czystym dziełem Łaski, która przemieniła słabego Apostoła w opokę Kościoła. Moc wiary chrześcijańskiej nie pochodzi od ludzi, ale od Dawcy tejże wiary.

    To wielka nadzieja również dla nas - jesteśmy świadomi naszych słabości i ograniczeń. Wielokrotnie odrzucaliśmy Łaskę Boga, sami nawet nie wiemy jak wiele razy byliśmy niewierni, a jednak Miłosierdzie Boże nas nie odrzuca. Przyjmuje nas po każdym upadku i na nowo wysyła na misję, która została na wyznaczona. Sami nigdy nie moglibyśmy osiągnąć tego, co przedwiecznym wyrokiem Opatrzności stało się naszą drogą życia, ale dzięki Miłosierdziu to Chrystus niesie nas po naszej drodze życia.

    Stańmy więc dzisiaj pokornie przed naszym zmartwychwstałym Panem  i za Piotrem powiedzmy mu: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół