• facebook
  • rss
  • Ocaleni z piekła

    dodane 04.02.2016 00:00

    W dniu 71. rocznicy wkroczenia czerwonoarmistów do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau kilkudziesięciu byłych więźniów wróciło, by oddać hołd umarłym i modlić się za nich. 


    Wzięli udział w obchodach wyzwolenia obozu, w których uczestniczyli prezydent RP Andrzej Duda, prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović, dyplomaci i duchowni różnych wyznań.
Wcześniej byli więźniowie spotkali się na Mszy Świętej, koncelebrowanej w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, pod przewodnictwem biskupa Romana Pindla. 
– Dziś chcemy Bogu dziękować za ten dzień wyzwolenia, za to przerwanie działania fabryki śmierci i narzędzia straszliwego poniżenia człowieka. Chcemy dziękować za każdego, który dożył tego dnia ocalenia, ale pamiętamy o tych wszystkich, którzy zginęli w Auschwitz-Birkenau. 


    Dla tych więźniów, którzy dożyli tego dnia, 71 lat temu o piętnastej, kończył się okres bezpośredniego zagrożenia dla ich życia – przynajmniej ze strony strażników tego obozu – ale nie skończyły się ich cierpienia. Umierali, w wielkiej liczbie, z niedożywienia i wycieńczenia. Ci, którzy przeżyli, noszą w sobie straszliwą pamięć o dniach przebytych w obozie. Takie cierpienie nosi się do końca życia – mówił 
bp Pindel. 
Potwierdzeniem były słowa wspomnień byłych więźniów, którzy mówili o tym, jak trudno im było po obozie odbudować normalne życie. Swoimi świadectwami dzielili się: Halina Brzozowska-Zduńczyk, wywieziona jako dziecko z powstańczej Warszawy, oraz Aszer Aud, przywieziony z getta w Łodzi. 
W swoim wystąpieniu prezydent Duda podkreślał sprzeciw wobec zbrodni, jakie popełniono w Auschwitz. Przypominał bohaterów polskiego podziemia: rtm. Witolda Pileckiego, który dobrowolnie trafił do Auschwitz, aby zbadać, co dzieje się za drutami, i Jana Karskiego, emisariusza, który z raportami na ten temat docierał do aliantów. 
– Obraz, który z tych informacji się wyłaniał, był tak makabryczny, że nie chciano wierzyć tym raportom. Musimy czynić wszystko, aby tak straszliwe wydarzenia, jakie stały się tutaj i w innych miejscach kaźni, nigdy więcej nie miały miejsca – apelował prezydent Duda.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół