• facebook
  • rss
  • „Amazonka” wyruszyła do celu

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 04/2016

    dodane 21.01.2016 00:00

    − Po to żeśmy przyszli na świat, żeby pójść tam, do domu, który Pan Bóg dla nas przygotował. Stanisława o tym wiedziała. I wiedziała również, jak tam dojść. Wiedziała, że to Jezus jest jedyną drogą, prawdziwym życiem − mówił ks. Maciej Zawisza SAC w czasie pożegnania założycielki bielskich „Amazonek”.

    Dzień przed Wigilią 2015 r. Stanisława Buzalska (na zdjęciu) − wspaniała psycholog, pedagog, założycielka bielskiego Stowarzyszenia Kobiet po Mastektomii „Amazonki”, ochotniczka odwiedzająca pacjentki bielskiej onkologii, wolontariuszka Katolickiego Telefonu Zaufania − trafiła z nawrotem choroby nowotworowej do szpitala. Przeczuwała, że do domu już nie wróci. Zmarła 8 stycznia. 13 stycznia w kościele św. Andrzeja Boboli żegnała ją rzesza mieszkańców Bielska-Białej i goście z wielu miejscowości całej Polski: siostra, córki z rodzinami, wnuki i prawnuki, przyjaciele, „Amazonki”, sąsiedzi, znajomi i księża z różnych części Polski. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył proboszcz pallotyńskiej parafii ks. Maciej Zawisza SAC. A przed Eucharystią słowa pożegnania wygłosili: Benon Wylegała, zięć Stanisławy, mąż jej córki Elżbiety, oraz Wiesława Waligóra-Klimurczyk, obecna prezes bielskich „Amazonek”, i Maria Górna, członkini pierwszego zarządu stowarzyszenia. Stanisława Buzalska urodziła się 12 maja 1935 r. w Grodzisku Mazowieckim. Po maturze zdecydowała się na studiowanie psychologii na KUL-u. Na studiach poznała Ireneusza Buzalskiego. Pobrali się 4 kwietnia 1959 r. i oboje podjęli pracę w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie k. Krakowa. W poszukiwaniu pracy i mieszkania przyjechali do Bytomia. Stanisława początkowo pracowała w Schronisku dla Nieletnich w Bytomiu, następnie w tamtejszej Poradni Wychowawczo-Zawodowej, a potem w podobnej w Bielsku-Białej, gdzie zamieszkała z rodziną w 1974 roku. Przez ostatnie 7 lat swojej pracy była dyrektorem Wojewódzkiej Poradni Wychowawczo-Zawodowej. W 1994 r. przeszła operację nowotworu piersi. Wraz z grupą towarzyszek niedoli założyła stowarzyszenie „Amazonek”. To także ona rozpoczęła spotkania profilaktyczne dla kobiet z wielu miejscowości na Podbeskidziu, ona zapraszała młodzież szkół średnich do udziału w programie „Mam haka na raka”, ona zorganizowała systematyczne zajęcia rehabilitacyjne dla kobiet po mastektomii. Wspomnienie o śp. Stanisławie na: bielsko.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół