• facebook
  • rss
  • Punkt na ratunek

    dodane 19.11.2015 00:00

    Ten adres uratował już życie niejednego młodego i dorosłego człowieka. Stał się też ostatnią deską ratunku dla bardzo wielu rodziców, nauczycieli, osób pracujących z młodzieżą i uzależnionymi.

    To właśnie tu, w Bielsku-Białej przy ul. Stołajowskiego 19, od lutego tego roku Fundacja Zapobiegania i Resocjalizacji Uzależnień „Nadzieja” prowadzi swój Punkt Konsultacyjny, gdzie od poniedziałku do piątku od 15.00 do 19.00 dyżurują specjaliści psychoterapii uzależnień. To właśnie oni postanowili zorganizować konferencję: „Narkotyki, dopalacze – leczyć czy karać?”, na którą zaprosili pedagogów, psychologów, kuratorów, prokuratorów, sędziów i pracowników ośrodków pomocy rodzinie.

    – Zainteresowanie naszą działalnością jest ogromne. Ale zdajemy sobie sprawę, że nie wie o nas jeszcze bardzo wiele osób, którym moglibyśmy pomóc – mówi Adam Kasprzyk, psychoterapeuta, a na co dzień także dyrektor Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Młodzieży, prowadzonego przez „Nadzieję” w bielskich Komorowicach. – Stąd pomysł zorganizowania konferencji przez ośrodek i Stowarzyszenie Dobrych Inicjatyw św. Józefa. Zaprosiliśmy osoby, które na co dzień spotykają się z borykającymi się z problemem uzależnień, żeby wiedziały, gdzie szukać dla nich pomocy.

    Prelegentami bielskiej konferencji byli: Katarzyna Żylińska z Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii, która opowiedziała o programie dla osób eksperymentujących z substancjami psychoaktywnymi (program „FreD”) oraz używających marihuany (program „Candis”), realizowanych również w Bielsku, a także Barbara Wilanowska z Ministerstwa Sprawiedliwości, która mówiła o prawnych zagadnieniach związanych z problematyką konferencji, oraz Adam Kasprzyk i Monika Pleszewska – terapeuci z „Nadziei”, którzy przedstawili swoją wielopłaszczyznową działalność profilaktyczną O tym, jak zmieniało się zagadnienie uzależnień przez minione 25 lat, mówił także ks. Józef Walusiak, założyciel komorowickiego ośrodka: – Narkotyki i dopalacze to dla wielu synonimy tragedii bez wyjścia. Nie wiemy, gdzie szukać pomocy dla siebie, dla bliskich; jesteśmy zdezorientowani. Stąd nasza konkretna propozycja: w Bielsku-Białej mamy grono fachowców, którzy są w stanie pomóc. Więcej o konferencji na: bielsko.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół