• facebook
  • rss
  • 72 godziny mężczyzny

    Urszula Rogólska


    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 46/2015

    dodane 12.11.2015 11:30

    – Wielu mężczyzn myśli, że Kościół jest dla kobiet i dzieci. Nie znajdują w nim miejsca dla siebie. A sami pozwolili, żeby tak się stało, bo wycofali się ze swojej odpowiedzialności – mówił w Kętach założyciel Wspólnoty Mężczyzn św. Józefa.

    Strażakowi nie trzeba tłumaczyć za długo, czym jest piekło. Mówiłem więc moim kolegom, że jeśli będą odrzucać Kościół i to, co on proponuje, tam właśnie skończą – pół żartem, pół serio mówił w Kętach Donald Turbitt – Amerykanin, założyciel wspólnoty Mężczyzn św. Józefa. Urodził się w roku 1943. Jest emerytowanym strażakiem, biznesmenem, od ponad 40 lat zaangażowanym w katolicką odnowę charyzmatyczną. Ma żonę, trójkę dzieci, trzynaścioro wnuków i prawnuka. Od 1986 jeździ po całym świecie ewangelizując rodziny, zwłaszcza mężczyzn i pokazując im, że to oni są odpowiedzialni za świętość swoich najbliższych
Na zaproszenie Mężczyzn św. Józefa z kęckiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa przyjechało kilkudziesięciu panów z różnych parafii naszej diecezji. A Donald Turbitt zaproponował im odpowiedź na pytanie: „Dla kogo żyję?”.


    Cel to podstawa w życiu mężczyzny. – Jeśli nie będziesz miał swojego celu, podejmowanie każdej decyzji będzie trudniejsze. Brak celu powoduje u nas frustrację, ale odnalezienie go – motywację – mówił D. Turbitt. – Cel pozwoli ci się skupić na tym, co jest ważne. Stworzy ci właściwe tory.
Amerykanin mówił mężczyznom, że cel, dobry plan, przyciąga wspólników. Kiedy zrodził się pomysł wspólnoty Mężczyzn św. Józefa, Donald postawił przed nią dwa cele: zmienić mężczyzn i zmienić Kościół. – Chciałem, żeby każdy ksiądz był otoczony dwunastoma mężczyznami, którzy będą go wspierać w pracy ewangelizacyjnej. Ksiądz jest pasterzem, ale nic nie zrobi bez owiec. Za to, żeby owce były, odpowiedzialne są inne owce! Dajcie im owce! – dopingował panów.
– Wielu mężczyzn odrzuca Kościół, bo jest on zdominowany przez kobiety. To męska grupa sprawia, że faceci czują się w kościele na swoim miejscu – dodawał D. Turbitt i proponował mężczyznom, by oddali Jezusowi 72 godziny: czas, w którym będą się razem spotykać według zaproponowanych „Drogowskazów”.
– Możecie być pewni: wystarczą te 72 godziny. Życie mężczyzn się zmienia. Oddając się Bogu, stają się lepszymi mężami, ojcami, pracownikami i pracodawcami – podkreślał.
W tym, jak stworzyć wspólnotę mężczyzn, zainteresowanym pomogą Mężczyźni św. Józefa z Kęt Osiedla. Spotykają się w ostatnie wtorki miesiąca o 18.00 na Mszy św. i następnie w sali Świętej Rodziny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół