• facebook
  • rss
  • Jak to wyjaśnić?

    dodane 12.11.2015 11:29

    Profesor Idzi Panic, znawca średniowiecza i historii naszej diecezji, był gościem spotkania formacyjnego w duszpasterstwie parlamentarzystów i samorządowców. 


    Z pasją przedstawił najnowsze badania na temat Całunu Turyńskiego, o których pisał też w obszernej publikacji wydanej kilka lat temu. Omawiając okoliczności prowadzonych badań, podkreślał, że spora część naukowców nastawiona była sceptycznie do jego nadprzyrodzonych właściwości, użyła najnowocześniejszych technik badawczych, a ostatecznie z pokorą przyjmowała, że wielu właściwości Całunu nie potrafi wyjaśnić.
– Podstawowe pytania rodzą wykonane przed ponad wiekiem zdjęcia Całunu wystawionego na pokaz publiczny. Wiemy, że zdumiały one świat, bo zamiast negatywu po wywołaniu kliszy ukazał się gotowy pozytyw. Sam Całun był negatywem. Podejrzewano oszustwo i sprawdzano to – mówił prof. Panic.

    – Tymczasem na jednym z serii tych zdjęć oprócz zawieszonego nad ołtarzem Całunu widać też fragment ołtarza. I zdjęcie w tej części zachowuje się jak zwykłe zdjęcie, a tam, gdzie widać Całun – już nie! Jak to wyjaśnić – nie wiadomo...
Odpowiadając na pytania słuchaczy o odtworzony na podstawie Całunu obraz twarzy, prof. Panic pokazywał próby odtworzenia wizerunku. – Ten, który naprawdę cierpiał męki w chwili śmierci – bo widać odbicie tylu ran – ma twarz bez śladu złości czy gniewu. Dla mnie to najbardziej szokujące i znaczące odkrycie – podkreślał.
– To już nasze drugie spotkanie w tym roku. Mamy za sobą także rekolekcje – mówi ks. dr Marek Studenski, diecezjalny duszpasterz samorządowców. – Cieszę się, że temat „Gdy nauka i wiara idą w parze: Całun Turyński” spotkał się z dużym zainteresowaniem. To potwierdza, że w środowisku osób sprawujących rozmaite funkcje na różnych szczeblach władzy nie brakuje osób, które pragną rozwijać i pogłębiać swoją duchową formację. 
Okazją do kolejnej dyskusji w tym gronie będzie zaplanowane na styczeń spotkanie opłatkowe.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół