• facebook
  • rss
  • Pierniki kosmitów

    Urszula Rogólska


    |

    Bielsko-Żywiecki 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    Młodzi i miłość. Ostatnia scena klipu. Ona i on z małym pudełeczkiem. Są bardzo szczęśliwi. Wręczają sobie nawzajem prezenty – ciastka w kształcie serca. Tyle że nastrój szybko gaśnie, bo jego serce jest połamane, a jej – nadgryzione. Scena bardzo prosta! Był tylko jeden problem. Nikt nie chciał jej zagrać.


    Przed wakacjami na Face-
booku dostałam wiadomość, czy nie chciałabym zagrać w klipie promującym książkę o miłości i relacjach między młodymi ludźmi, który miał m.in. poprzedzić spotkanie z autorem książki. Rzuciłam tylko okiem i nic więcej – opowiada Martyna Kamińska, drugoklasistka z cieszyńskiego LO im. M. Kopernika.


    Już gdzieś czeka


    Jest grudzień 2014. Wigilijka w klasie Martyny. – Składając mi życzenia, moja wychowawczyni życzyła mi prawdziwej miłości. Mówiła, że ten wyjątkowy chłopak na pewno już gdzieś na mnie czeka. Powinnam się tylko otworzyć na Pana Boga i zauważyć Jego działanie – mówi Martyna. Jak mówią jej koleżanki, dziewczyna ma milion pasji, więc nie bardzo miała kiedy myśleć o tych życzeniach.
– Na początku wakacji pojechałam na rekolekcje oazowe– opowiada Martyna. – Wtedy też przeżyłam modlitwę wstawienniczą, w czasie której Jezus uzdrowił mnie z pewnego mojego zniewolenia, które bardzo mi ciążyło. Niedługo potem kolejny wyjazd – z Zespołem Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej, w którym śpiewam i tańczę od 13 lat. I jakoś tak się złożyło, że ostatniego dnia na tym wyjeździe byłam pewna: zakochałam się!


    Prosta historia


    – W maju skontaktował się ze mną Bertrand Bisch, lider cieszyńskiej Wspólnoty Mężczyzn w Modlitwie „Nikodem” – mówi Dorota Kania, katechetka w Koperniku. – To oni organizują cieszyńskie Marsze dla Życia i Rodziny, podejmują szereg innych działań pro life. Bertrand opowiedział mi, że na 28 września zaprosili do Polski ks. Pierre-Hervé’ego Grosjeana, autora książki „Kochać w prawdzie”. Ten 37-letni kapłan jest jednym z najbardziej lubianych i cenionych przez francuską młodzież duszpasterzy. Jest częstym gościem mediów, zabiera głos w najważniejszych dyskusjach społecznych i politycznych we Francji. A przy tym trzyma się mocno Ewangelii i nauczania Kościoła. Młodym nie mówi o rzeczach łatwych – tłumaczy im, dlaczego Kościół stawia wymagania np. związane z czystością przedmałżeńską. Bertrand wpadł na pomysł, żeby spotkanie promował klip, bo to obraz dziś najlepiej przemawia do młodych. Poprosił mnie, żebym znalazła mu parę młodych aktorów.
Scenariusz był prosty. Dziewczyna i chłopak przygotowują się na spotkanie ze sobą. To będzie ten dzień. On gorączkowo szuka małego pudełeczka z pierścionkiem w swoim pokoju, ona przygotowuje się przed lustrem. Po tym, kiedy rzucą się sobie w ramiona, dają sobie prezenty – piernikowe serca. Przy czym jego serce jest... połamane, a jej... w kilku miejscach ugryzione. Zaraz potem pojawia się napis: „Jesteś stworzony/a, aby przeżyć miłość prawdziwą, a nie taką z drugiej ręki”.


    Oni też tak myślą


    To, co wydawało się bardzo proste, okazało się problemem! Nikt nie chciał zagrać w takim klipie! Jedni mówili, że nie chcą się ośmieszać, inni: „ja się zgadzam, ale druga połówka nie bardzo”. – Poddałam się. Pomyślałam, że bez klipu świat się nie zawali, a spotkanie i tak będzie zorganizowane – śmieje się Dorota.
Na początku sierpnia jak co roku wyruszyła na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę. I już pierwszego dnia zauważyła swoją uczennicę Martynę, przy boku której stał Dawid Sikora, sympatyczny cieszyniak, maturzysta technikum samochodowego w Bielsku-Białej, – Od razu mi się przypomniało o klipie – mówi Dorota. – Powiedziałam im o pomyśle, ale bez większej nadziei, że tym razem się uda.
– Mnie się przypomniała ta wiadomość z Facebooka! Z Dawidem znamy się od lat. Od sześciu razem występujemy w Zespole Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej – opowiada Martyna. – Przy czym Martyna od zawsze tańczy i śpiewa, a ja zaczynałem w kapeli. Gram na klarnecie. Potem zaproponowano mi, żebym tańczył. Nie mamy większego wpływu na to, który taniec z kim wykonujemy, ale ja akurat zadebiutowałem w parze z Martyną, oczywiście.
Od 12 lat Dawid jest ministrantem, lektorem i animatorem w parafii w Cieszynie-Bobrku. Martyna – oazowiczką w Cieszynie-Mnisztwie. – Od dawna wielu moich rówieśników patrzy na mnie jak na kosmitkę – śmieje się Martyna. – A ja naprawdę jestem przekonana, że czystość zachowana aż do dnia ślubu jest wyzwaniem, które warto podjąć. Wiem też, że wielu naszych rówieśników – choć się do tego nie przyznaje – podziela nasze poglądy.
– Jestem w klasie z samymi chłopakami. Wiem, jak wygląda życie wielu z nich – dodaje Dawid. – Jestem od nich nieco inny. Oni znają moje poglądy na temat relacji z dziewczynami. Akceptują to i nie mają zamiaru zmieniać.


    Teraz „nie”, potem „tak”


    – Wracaliśmy z pielgrzymki. Zastanawiałem się nad tym klipem cały czas. W końcu podjąłem decyzję: zrobię to i dla Martyny, i dla sprawy – mówi Dawid.
Tuż przed dniem zdjęciowym, spotkali się z Bertrandem Bischem. – Pan Bertrand opowiadał nam o tym, jak przygotować się na miłość na całe życie. Z każdym jego zdaniem byłam coraz bardziej pewna: ja nie będę grała, ale pokażę to, z czym się faktycznie zgadzam! – mówi Martyna. – Nasze poglądy nie są popularne. Ale wierzę, że ten filmik pokaże, że warto!
Martyna i Dawid dostali wcześniej także książkę ks. Grosjeana. – Ta książka jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego warto dochować czystości i stać się takim najpiękniejszym prezentem dla osoby, z która zdecydujemy się być całe życie w małżeństwie – tłumaczy Martyna. – Warto podjąć to bardzo trudne wyzwanie dla siebie. Umieć teraz powiedzieć „nie”, żeby potem jeszcze bardziej być pewnym swojego „tak”! Kiedy widzę, że spotkałam chłopaka, który chce ze mną podjąć to wyzwanie, na pewno będzie łatwiej.


    Poprzeczka


    Jak mówią Martyna i Dawid, książka ks. Grosjeana wysoko stawia poprzeczkę. – Czasem jej treść bardzo irytuje, bo chciałoby się, żeby było łatwiej, ale wymagania, które stawia, to naprawdę piękna sprawa – mówi Martyna. – Żeby małżeństwo miało szansę przetrwać, nie może być zbudowane na emocjach, ale na decyzji: „chcę kochać”. Bo jak pisze ks. Grosjean, zakochanie może przeminąć, miłość nigdy.
Jak mówią młodzi, mocno trafiły do nich słowa księdza: „nie za wcześnie, nie za szybko, nie za blisko”: – Nawet pocałunek traci na wartości, jeśli wcześniej nim obdarowywaliśmy na prawo i lewo, nie mówiąc już o oddaniu swojego ciała. I kiedy wreszcie w naszym życiu pojawia się ta wyjątkowa osoba, już nie bardzo mamy jej co ofiarować. Dlatego tak ważne jest, żeby gesty naszego ciała były też gestami naszego serca.
Oboje potwierdzają słowa ks. Grosjeana, żeby czas nauki w szkole średniej był czasem rozwijania pasji w grupie przyjaciół. Na bycie tylko we dwoje będzie czas.
– Widujemy się głównie na próbach zespołu – śmieją się równocześnie. Bo Dawid ma swoje pasje samochodowe i rajdy, grę w rodzinnej kapeli „Sikorki”, a Martyna „milion pasji”: od teatru po jazdę konną, od robótek ręcznych po grę na flecie.
Wystąpili w klipie. Kiedy zobaczył go ks. Grosjean, przekopał czeluści internetu, żeby znaleźć, z jakiego filmu pochodzi ten fragment. Tak profesjonalnie przygotował go Marcin Machej.
 •
Filmik można zobaczyć na: bielsko.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół