• facebook
  • rss
  • Znów dzwoni!

    dodane 16.07.2015 00:00

    O tym, jak wracał w grudniu po latach wojennej tułaczki i po kilkuletnich staraniach, pisaliśmy w grudniu ubiegłego roku. Wówczas zawitał do Bielan, ale pozbawiony był serca, więc nie wydawał żadnego dźwięku.

    Kiedy po ponad 72 latach zabytkowy dzwon, zrabowany przez Niemców w 1942 r. z kościoła św. Macieja i znajdujący się później w Grosshabersdorf w Bawarii wrócił na swoje dawne miejsce, parafianie witali go z wielkim wzruszeniem. Jeszcze bardziej przejęci słuchali jego głosu, kiedy zadzwonił, zawieszony przy polowym ołtarzu obok sanktuarium Pana Jezusa Cierpiącego. Wreszcie przemówił na nowo, zapraszając do modlitwy. Podczas sprawowanej tu Eucharystii biskup senior Tadeusz Rakoczy na nowo poświęcił dzwon. – Niech wierni, którzy słuchać będą jego głosu, wznoszą serca do Boga, gotowi do udziału w radościach i troskach braci, niech spieszą do kościoła, doświadczając w nim obecności Chrystusa – mówił bp Rakoczy, przypominając o najważniejszych zadaniach kościelnego dzwonu.

    – Dziękujemy Panu Bogu i wszystkim, którzy przyczynili się, by nasz dzwon wrócił – mówił ks. kan. Andrzej Zając, kustosz sanktuarium. Wśród tych osób był nieżyjący już prof. Kazimierz Bielenin, który trafił na ślad dzwonu. Pokonywanie skomplikowanych procedur trwało cztery lata, a najbardziej zaangażowani w nie byli: Paweł Korczyk i Regina Luranc. – Jesteśmy też wdzięczni ks. Henrykowi Zątkowi, który nas zachęcał do podjęcia starań – dodawał ks. Zając. Poświęcenie dzwonu było parafialnym świętem, połączonym z koncertem piosenki religijnej w wykonaniu zespołu „Dzień Dobry”. Losy wszystkich kościelnych dzwonów, które znajdowały się w bielańskiej świątyni, przybliżył wydany z tej okazji parafialny album o sanktuarium, pod redakcją Marcina Dziubka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół