• facebook
  • rss
  • Ulica w kolorach

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 25/2015

    dodane 18.06.2015 00:00

    W rękach nieśli kolorowe baloniki, flagi i chorągiewki – różowe (dla pań i dziewczynek) i niebieskie (dla panów i chłopców). Każdy dostał także odblaskową kamizelkę z hasłem: „Rodzina chroni – chrońmy rodzinę”.

    Mieszkańcy Śląska Cieszyńskiego wyszli na ulice Cieszyna w III Chrześcijańskim Marszu dla Życia i Rodziny w niedzielne popołudnie. Marsz rozpoczął się na rynku, gdzie wszystkich powitał Bertrand Bisch – pochodzący z Francji mieszkaniec Cieszyna, lider Wspólnoty Mężczyzn w Modlitwie „Nikodem”, głównego organizatora przedsięwzięcia. – Niektórzy pytają, dlaczego tutaj jesteśmy. Odpowiem na przykładzie zasady szafy. Kilka lat temu kupiliśmy z żoną fajną szafę do sypialni. Zastanawialiśmy się, gdzie ją postawić. Żona mówi: „Przy ścianie obok łazienki”. Ja mówię: „Pod oknem”. Koniec końców szafa stanęła pod oknem. Ale codziennie, kiedy żona sprzątała, przesuwała szafę krok po kroku. Po pół roku szafa stała przy łazience, a nie tam, gdzie ją postawiliśmy. Na przykładzie zasady szafy B. Bisch tłumaczył wprowadzanie do prawodawstwa ustaw, na które – jak mówił – „nigdy w życiu” byśmy się nie zgodzili.

    Przywołał przykład swojej ojczyzny, gdzie dziś można, ze względów społecznych, legalnie zabić poczęte dziecko do 12. tygodnia ciąży. Drugi przykład to homoseksualizm: 17 maja 2014 r. związki homoseksualne zrównano z małżeństwem. A każde małżeństwo ma prawo do adopcji dzieci. W tym kontekście B. Bisch nawiązał do podpisanej przez prezydenta w Polsce konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Środkiem do tej walki ma być wczesna edukacja seksualna. – Taką edukacją wstrzykniemy wirusa, który zadziała jak wirus komputerowy. Za lat 10, 15, 20 te dzieci będą najlepszymi klientami przemysłu pornograficznego. Następnie kilkaset osób odtańczyło poloneza. Śpiewając piosenki religijne, wszyscy przeszli w stronę Zamku i Wyższej Bramy na dziedziniec klasztoru sióstr boromeuszek. Tutaj festynowi rodzinnemu towarzyszyły stoiska kilkunastu wspólnot, które pomagają rodzinie w wielu aspektach jej życia. Spotkanie zakończyła modlitwa uwielbienia prowadzona przez o. Wita Chlondowskiego OFM i o. Symplicjusza Sobczyka OFM.

    Relacje z marszu i zdjęcia na: bielsko.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół