Nowy numer 16/2018 Archiwum

Światło w deszczu i mgle

To prawdopodobnie jedyna taka droga w Polsce. Dwa razy w roku pielgrzymi z wielu miejscowości przemierzają ją, zatrzymując się przy czternastu głazach.

O ile mi wiadomo, nasza Droga Światła, wytyczona na szlaku papieskim to chyba jedyna taka droga w Polsce – mówi ks. Józef Gębala, proboszcz parafii św. Józefa Robotnika w Ujsołach. – Wyznacza ją 14 głazów z przymocowanymi tabliczkami z nazwami stacji. W sobotę przed Niedzielą Palmową odprawiamy tu Drogę Krzyżową, zaś w sobotę przed Zesłaniem Ducha Świętego – nabożeństwo Drogi Światła. Droga Światła to 14 stacji ukazujących 14 spotkań zmartwychwstałego Jezusa – od momentu triumfu nad śmiercią, przez spotkania z Marią Magdaleną, Tomaszem, uczniami w drodze do Emaus, nad Jeziorem Galilejskim, wniebowstąpienie, do zesłania Ducha Świętego.

Do rozważania tego nabożeństwa zachęcał jeszcze Jan Paweł II w Roku Jubileuszowym 2000. Nie mogło się więc zdarzyć, żeby na którymś ze szlaków górskich, którymi wędrował, nie znalazł się i szlak Drogi Światła. Co roku mieszkańcy i ich goście ruszają w góry, by razem rozważać stacje i tajemnice wszystkich czterech części Różańca. W tym roku – pożegnani w Hucie przez proboszcza ujsolskiej parafii – szli z wikarym ks. Adamem Jakubcem. Na szlak wyruszyło około 100 osób. Wędrówkę zaczęli pod pochmurnym niebem w Złatnej Hucie, a nim doszli na Mszę św. do kaplicy na Lipowskiej, zmagali się z mgłą, chłodem i rzęsistym deszczem. Zatrzymywali się przy każdej stacji, słuchając rozważań odczytywanych przez młodzież i ks. Jakubca. Wśród pielgrzymujących byli także budowniczowie szlaku i Drogi Światła: Tadeusz Worek, Aleksander Kwiatkowski, Stanisław Kocoń i sołtys Antoni Kręcichwost. Modlili się tu także w intencjach kolegów, którzy również mają swój udział w budowie: Bronisława Kubiesy, Adama Worka, Krzysztofa Kwiecińskiego, Andrzeja Zająca, Marka Worka, wójta Tadeusza Piętki. – Pracy trochę tu było, ale jeszcze więcej radości – mówi sołtys Kręcichwost. – Chodził tu tymi drogami Jan Paweł II. Były też bliskie naszemu długoletniemu proboszczowi ks. prałatowi Józefowi Piotrowskiemu. A sama kaplica to wspólny pomysł nasz i ks. Marcina Madury. Teraz tu przychodzimy, razem się modlimy i cieszy to wszystko człowieka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma