Teresa Ochodek z Bielska-Białej

Pan Jezus zaprosił mnie na te pielgrzymkę i wiem, że z Nim dam radę dojśc do celu.

Nigdy wcześniej nie byłam na pielgrzymce, to mój debiut. Ale wiem, że to sam Pan Jezus mnie tu zaprosił i chciał, żebym tu była. Tak sie podziało w moim życiu, że tu jestem... Nie myślę o innych sprawach. Cieszę się, że tutaj dziś mogę być. Idę sama, nie znam nikogo.

Jestem pod wielki wrażeniem tego, jak ludzie przyjmują nas na postojach: częstują ciastem, kawą, ciepłym posiłkiem.

Przed chwilą rozmawiałam telefonicznie z moja 9-letnią córeczką Zosią. W tym roku chcę sama zobaczyć jak wygląda pielgrzymowanie. Może następnym razem Zosia też już pójdzie.

Nie obawiam się trudów. Intencja, która niosę w sercu jest wystarczającą inspiracją, żeby iść. Zaufałam Panu Jezusowi, jest dla mnie wszystkim i wiem, że mnie będzie prowadził.

« 1 »
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Rozważanie

Głód, nędza i my

ks. Wojciech Surmiak

10 lutego 2018

Głód, nędza i my

Ewangelia z komentarzem