• facebook
  • rss
  • Ćwierć miliona ze skarbonek


    dodane 01.04.2015 00:00

    Paczki żywnościowe dla ponad trzystu rodzin i wielkanocne śniadanie
dla stu osób – to świąteczny dar bielskiego koła Towarzystwa Pomocy 
im. Świętego Brata Alberta.

    Wielkanocne przygotowania są dla nas bardzo ważne, choć nie mogą zastąpić codziennej działalności ani jej ograniczać – podkreśla Tadeusz Cozac, założyciel i od ponad 25 lat prezes stowarzyszenia. 
Pieniądze na świąteczne przygotowania pochodzić będą z kwest prowadzonych przez wolontariuszy pod kościołami Bielska-Białej i okolic. – Bez tej ofiarności ludzi nasza działalność nie byłaby możliwa – podkreśla prezes Cozac. I przytacza cyfry: w 2014 r. Kuchnia Społeczna wydała blisko 150 tys. gorących posiłków i ponad 30 tys. bochenków chleba. Z darmowej łaźni skorzystało ponad 5,6 tys. osób, a kolejne 2 tys. z magazynu bezpłatnej odzieży. Dzienne schronisko dla bezdomnych każdego dnia odwiedzało około stu osób. Towarzystwo przygotowało też kilka tysięcy paczek żywnościowych, 500 wyprawek szkolnych, a świąteczne spotkania odbyły się dla kilku setek potrzebujących.

    Wszystko to kosztowało łącznie blisko 775 tys. zł. Dotacja z bielskiego Urzędu Miejskiego wyniosła 290 tys. zł, a wsparcie z bielskiego starostwa, nieco ponad 3 tys. zł. 
– Całą resztę, a więc blisko pół miliona złotych, wyprosiliśmy od sponsorów i uzbieraliśmy – tłumaczy Tadeusz Cozac. Kwestując pod kościołami niemal co niedzielę, udało się zebrać niebagatelną kwotę 250 tys. zł. Kolejnych kilkadziesiąt tysięcy pochodziło z jednoprocentowych odpisów podatkowych. – Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdą złotówkę, za każdy gest miłosierdzia wobec potrzebujących. Pieniądze te wydajemy bardzo rozważnie i oszczędnie – mówi prezes. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół