• facebook
  • rss
  • Śladami Zmartwychwstałego

    Alina Świeży-Sobel


    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 14/2015

    dodane 01.04.2015 00:00

    Beatyfikacja o. Michała Tomaszka. „Za życia i po śmierci jestem dla tych ludzi” – to franciszkańskie przesłanie, które zrealizowało się w przypadku męczennika z Łękawicy. Wybrał posługę wśród andyjskich górali, gotów służyć Bogu aż do przelania krwi. On i o. Zbigniew Strzałkowski zginęli 
9 sierpnia 1991 roku, zastrzeleni przez komunistycznych terrorystów. Teraz, 24 lata po śmierci, wracają jako błogosławieni i jeszcze dobitniej przemawia ich świadectwo uczniów Chrystusa...


    Głównym organizatorem beatyfikacji jest diecezja Chimbote w Peru, gdzie odbywał się pierwszy etap procesu beatyfikacyjnego. Stąd zebrana dokumentacja została przekazana do Stolicy Apostolskiej, gdzie toczyła się dalsza procedura, zakończona wyznaczeniem na 5 grudnia 2015 roku daty 
wyniesienia zakonników na ołtarze. 
Od 5 marca w krakowskiej prowincji franciszkanów trwa nowenna dziewięciu miesięcy, przygotowująca do grudniowej beatyfikacji. O tych przygotowaniach na terenie naszej diecezji rozmawiali już także bp Roman Pindel i prowincjał o. Jarosław Zachariasz. 


    Franciszkańska strona internetowa: meczennicy.franciszkanie.pl informuje na bieżąco o tych wydarzeniach i zamieszcza też materiały na temat samych męczenników. Tam można znaleźć pomoce dla duszpasterzy, schematy katechez, tekst rozważań Drogi Krzyżowej napisanej na podstawie męczeństwa ojców Zbigniewa i Michała oraz filmy nakręcone w ciągu ostatnich 24 lat i powstające obecnie programy na ich temat. 
Za motto nowenny posłużyły słowa Benedykta XVI: „Chrześcijaństwo nie zaczyna się od rewolucjonisty, lecz od męczennika. Ludzkość zawdzięcza męczennikom nieskończenie więcej wolności, niż zdołali jej zapewnić wszyscy rewolucjoniści”.
Ojcowie Zbigniew i Michał zostali zdefiniowani przez senderystów jako wrogowie rewolucji marskistowskiej. – Nasi bracia poprzez życie, działania, jakie podejmowali, włączali się w program tamtejszego Kościoła, sformułowany właśnie w kontekście sytuacji ludzi ubogich. Z tego powodu okazali się groźni dla senderystów i dlatego też zginęli – zaznacza o. Zachariasz. 


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół