Nowy numer 16/2018 Archiwum

Mama wróciła po operacji

Powrót ikony do Rychwałdu. Kiedy dziennikarze i historycy podziwiali kunsztowną pracę konserwatorów i wnikliwie wpatrywali się w detale najpiękniejszego wizerunku Matki Bożej na Ziemi Żywieckiej, nagle w drzwiach stanął mężczyzna. Pewnym krokiem ruszył w stronę ikony...

Przyjechała na Żywiecczyznę z Wielkopolski w 1640 r., razem ze ślemieńską dziedziczką Katarzyną Komorowską – świeżo upieczoną małżonką Piotra Samuela Grudzińskiego, starosty w Środzie. Początkowo znalazła swoje miejsce w zamkowej kaplicy w Ślemieniu. W 1644 r. Katarzyna postanowiła podarować ją do kościoła w Rychwałdzie. Szybko zaczęła słynąć cudami i łaskami. 13 grudnia 1658 roku biskup krakowski Mikołaj Oborski uznał ikonę Matki Bożej z Rychwałdu za cudowną i polecił szerzenie jej kultu. Płyną wieki, ale świadectwa mieszkańców Żywiecczyzny, a także wielu miejscowości całej diecezji, Polski i zagranicy nieustannie zapełniają kolejne „Księgi próśb i podziękowań” do Pani Ziemi Żywieckiej. Uzdrowienia z nowotworów mózgu, kości, sepsy, ratunek w zagrożonej ciąży, a nawet... pomoc w wybudowaniu domu, nie licząc powrotów do Pana Boga po latach życia z dala od Niego – to tylko maleńka reprezentacja spraw po ludzku beznadziejnych, jakie z Maryją Rychwałdzką stały się faktem. Co więcej, mieszkańcy Rychwałdu i pielgrzymi mogli być pewni, że Matka Boża nie zostawia ich nawet wtedy, kiedy jej XVI-wieczny wizerunek zniknął z sanktuarium... A nie było go tu ponad rok – od stycznia 2014 roku.

Matka zachorowała

– Proszę sobie wyobrazić rodzinę wielodzietną, w której matka zachorowała. Trzeba przeprowadzić operację na sercu żony i matki. Cała rodzina czeka na operację – w napięciu i trochę w smutku. Po operacji matka wraca do domu i cała rodzina jest radosna... Parafia i pielgrzymi tak patrzą na ten powrót ikony do Rychwałdu... – mówił o. Bogdan Kocańda OFMConv, kustosz sanktuarium Matki Bożej Pani Ziemi Żywieckiej 27 lutego, podczas spotkania z dziennikarzami we Franciszkańskim Domu Formacyjno-Edukacyjnym w Rychwałdzie, na którym zaprezentowano odnowiony wizerunek oraz dwie pary koron podarowanych Maryi i Dzieciątku. Jedna pochodzi z 1817 r. i jest darem duchowieństwa żywieckiego, druga to korony papieskie, które 18 lipca 1965 roku nałożyli prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i arcybiskup krakowski Karol Wojtyła.

Dusza tego miejsca

Pomysł renowacji obrazu zrodził się podczas przygotowywania planów obchodów 50. rocznicy koronacji, które odbędą się 19 lipca br. Sanktuarium odwiedzili konserwatorzy malarstwa Małgorzata i Marcin Chmielewscy. Na co dzień pracują w Krakowie, a Marcina Chmielewskiego wiążą z Rychwałdem żywieckie korzenie rodzinne. – Po obejrzeniu obrazu konserwatorzy stwierdzili potrzebę renowacji cudownej ikony. I to był początek prac, których efekt możemy dziś zobaczyć – mówił o. Kocańda. – Obraz jest duszą tego miejsca. Maryja jako matka wreszcie wraca do swojej rodziny, do swojego domu. Po pierwszych oględzinach konserwatorzy zauważyli, że obraz był w znacznym stopniu przemalowany podczas konserwacji w 1948 lub 1949 roku. Miejscami poprawiano go także w 1964 r. podczas przedostatniej renowacji. Jak mówił Marcin Chmielewski, z oryginalnej warstwy temperowej widoczne pozostały jedynie fragmenty w partiach twarzy Jezusa i Maryi. Odkrywki na obrazie pokazały, że oryginał był namalowany temperą, przemalowania – farbą olejną.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma