• facebook
  • rss
  • Dla poszukiwaczy szczęścia

    dodane 26.02.2015 00:00

    – Ten rysunek przedstawia istotę tego, co sami przeżywamy – słyszą zgromadzeni w bielskiej katedrze, patrząc na ręcznie narysowaną grafikę. – Zostałeś ochrzczony, ale twoje grzechy sprowadzają cię w dół, do wody śmierci. Ta sama woda, dzięki krzyżowi Chrystusa, może jednak sprawić, że narodzisz się na nowo!


    Rysunek nie jest skomplikowany: z lewej schody prowadzące w dół, do wody. W wodzie – krzyż. Człowiek, który umiera po zejściu ze schodów, tonie. Ale dzięki krzyżowi szczęśliwy rodzi się powtórnie i może stąpać w górę.
Z takim rysunkiem prowadzący katechezy neokatechumenalne w bielskiej katedrze św. Mikołaja rozpoczęli pierwsze spotkanie dla wszystkich, którym czegoś w życiu brakuje, a szczęście, którego doświadczają, jest ulotne.
Michał Litwinek z ekipy katechistów pamięta, jak 12 lat temu żona poprosiła, żeby ją zawiózł do katedry na te same katechezy. On sam był daleko od takich pragnień. Smutki topił w kieliszku, wiedział, jak nieuczciwie dorobić do niskiej pensji. Życie było puste. Pierwszych katechez nie słyszał. Czekał w samochodzie. Zimno jednak dawało znać o sobie. Wszedł do przedsionka katedry. I wtedy usłyszał głoszone słowo Boże.


    – Jeździłem już na każdą katechezę – uśmiecha się dziś i mówi, że to Duch Święty przemienił zupełnie jego życie.
Podobne doświadczenie przeżył Kiko – Francesco Argüello, który w latach 60. XX w. zamieszkał wśród najuboższych Madrytu: bandytów, złodziei, prostytutek. Był z nimi, opowiadał o Jezusie, głosił słowo Boże. To Duch Święty działał. Słuchacze byli autentyczni. Swojego ubóstwa nie potrafili ukryć pod maską pozorów. I słowo Boże zaczęło prawdziwie przemieniać ich życie. Oni sami, szczęśliwi, wyszli ewangelizować innych.
– Stań przed Jezusem taki, jaki jesteś naprawdę. Ubogi, słaby i grzeszny. Wtedy dasz Mu szansę, by ci pokazał, jak na tej ziemi prawdziwie żyć – mówiła Bożena, przytaczając historie uzdrowionych ślepców z Ewangelii – tego, który wołał: „Jezusie, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną!”, i drugiego, któremu Jezus nałożył błoto ze śliny na oczy, zanim przejrzał. Jezus nie jest obojętny na modlitwę człowieka. Ale my jesteśmy ślepi przez grzech. Potrzebujemy kogoś, kto otworzy nasze oczy, pozwoli odkryć świat lepszy od tego, do którego sprowadzamy nasze życie.


    Wszystkich, którzy chcieliby poznać dalszą drogę do powtórnych narodzin, zapraszamy na katechezy, które trwają: w bielskiej katedrze (wtorki i czwartki o 20.00); w kościele Opatrzności Bożej w Białej (poniedziałki i środy o 20.00), w parafii Świętych Katarzyny i Małgorzaty w Kętach (poniedziałki i czwartki o 19.15) i w Oświęcimiu, w parafii NMP Wspomożenia Wiernych (poniedziałki i środy o 19.00).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół