• facebook
  • rss
  • Twardziele dopisali

    dodane 19.02.2015 00:00

    Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu rozpoczął się w dniu, kiedy sympatycy trzeźwego życia spotkali się na zawodach sportowych. – Naprawdę, lepiej się ułożyć nie mogło, bo zaczynamy od eksplozji radości – cieszył się ks. prał. Władysław Zązel.

    Zaczęli tę niedzielę od Eucharystii i złożenia deklaracji trzeźwości, a później ruszyli na stok „Pod Starym Groniem”. – Pogoda dopisała nam wspaniale. Łamcie narty, a nie nogi, i pokażcie, jak można dobrze i zdrowo spędzać czas razem z rodziną – mówił im na starcie ks. Zązel, duszpasterz trzeźwości. Do narciarskich konkurencji i zabaw na śniegu ruszyło ponad 200 zawodników w różnym wieku. – W Brennej spotkaliśmy się już piąty raz, a w ogóle nasze igrzyska pod hasłem: „Tylko dla twardzieli” odbywają się już po raz 17. – przypomina Michał Wolski, od lat czuwający nad organizacją tych zawodów.

    Były zjazdy alpejczyków, a także konkurencja w zjeździe „na byle czym” i sprawdzian z celności w rzutach śnieżkami. Wśród rzeźb lodowych najwyżej oceniona została okazała figura kota. – To wspaniała promocja trzeźwego życia, a jednocześnie zachęta do naprawdę zdrowego życia. Serce się raduje! – gratulował organizatorom prof. Stanisław Woś, kardiochirurg, były szef kliniki kardiochirurgicznej w Katowicach-Ochojcu, który również wystartował jako narciarz i stanął na podium. – Jestem pod wielkim wrażeniem tej imprezy i już dziś zapraszam do nas za rok – dodawał Jerzy Pilch, wójt Brennej. – Te zawody to jedna z form naszej aktywności w zakresie propagowania trzeźwości. Zachęcamy do niej podczas systematycznych spotkań ewangelizacyjnych na oddziałach odwykowych i detoksykacyjnych. Niektórzy dołączają do grup AA w naszym klubie „Arka” w Bielsku-Białej. I są trzeźwi – mówi Lech Malinowski z bielskiego Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego, które zorganizowało igrzyska.

    Medalistą zawodów narciarskich został też bielski kompozytor i pianista Janusz Kohut z KTK. – Zawsze staram się tu być i pokazać, że można budować więzi rodzinne bez alkoholu. Od lat uczestniczę w modlitwach na oddziałach dla alkoholików i widziałem wiele cudów, prawdziwych przemian życia – dodaje Janusz Kohut.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół