• facebook
  • rss
  • Dziewczyny i chłopcy dla hospicjum

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 07/2015

    dodane 12.02.2015 00:00

    – Ten wieczór co roku pokazuje, że każdy talent może być cegiełką pomocy, że wolontariuszem hospicyjnym możemy być, nawet kiedy uważamy, że nie potrafimy pomóc, bo nie jesteśmy lekarzami czy pielęgniarkami – mówi Dorota Kania z cieszyńskiego hospicjum.

    Choć lata mijają, tradycja nie ginie, a dbają o nią kolejne pokolenia licealistów z cieszyńskiego „Kopernika”, ich nauczyciele i przyjaciele z innych szkół ponadgimnazjalnych Cieszyna, a także absolwenci. W tym roku w Teatrze im. A. Mickiewicza po raz 17. przygotowali Koncert Walentynkowy na rzecz podopiecznych domowego Hospicjum im. Łukasza Ewangelisty w Cieszynie.

    Wśród publiczności nie zabrakło przedstawicieli władz – posłanki Aleksandry Trybuś i samorządowców – burmistrza Ryszarda Macury i starosty Janusza Króla, reprezentantów cieszyńskich szkół i instytucji, a także wolontariuszy i dobrodziejów hospicjum z kapelanem o. Rafałem Kogutem OFM. Reżyserem widowiska była Katarzyna Michałek, polonistka w II LO im. M. Kopernika. Przez niemal trzy godziny licealiści prezentowali na scenie swoje talenty muzyczne, wokalne, taneczne i aktorskie. Całość prowadzili Anna Haratyk i Jakub Szewczyk. Wokalistom towarzyszył akompaniament Dariusza Górnioka, kompozytora muzyki filmowej. W tym roku uczniowie wybrali jako motto koncertu fragment piosenki spopularyzowanej przez Sławę Przybylską: „Gdzie są chłopcy z tamtych lat... Gdzie dziewczyny?”, i w swoich prezentacjach odwoływali się do patriotyzmu i pamięci o tych, którzy walczyli za Polskę. Nie zabrakło przy tym tematycznego nawiązania do hospicjum. Dorota Kania, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Hospicjum im. Łukasza Ewangelisty, a jednocześnie katechetka licealistów, przywołała postać dominikanina, bł. o. Michała Czartoryskiego. To on stał się bohaterem jednego z patriotycznych projektów realizowanych w szkole.

    Wybuch powstania warszawskiego zaskoczył go na Powiślu. Nie mógł już wrócić do klasztoru, został kapelanem powstańców. Większość czasu spędzał w szpitalu powstańczym, opiekując się rannymi. Kiedy do szpitala wkroczyły oddziały niemieckie, nie chciał ich opuścić, choć miał taką możliwość. Został rozstrzelany razem z ciężko rannymi powstańcami. – Jest dla nas, wolontariuszy, hospicyjnym wzorem oddanej posługi ciężko chorym – mówi Dorota Kania. – Tym bardziej chciałam przywołać jego postać w tym szczególnym dniu. W przerwie koncertu każdy mógł zasilić hospicyjne skarbonki, kupując cegiełki czy też wrzucając dobrowolne datki za przygotowane przez sponsorów cieszyńskie kanapki, kołocze i drobne przekąski. Można było także zakupić tomik wierszy Stanisława Goli, zmarłego podopiecznego hospicjum.

    Co roku dzięki koncertom licealistów udaje się pozyskać około 20 tys. zł na codzienną działalność hospicjum, w tym szczególnie środki opatrunkowe i leki potrzebne do pielęgnacji chorych. Miesięcznie na ten cel hospicjum przeznacza około 3–4 tys. zł.

    Więcej o hospicjum na www.hospicjum.home.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół