• facebook
  • rss
  • Odkrywanie tajemnic

    ks. Jacek M. Pędziwiatr

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 06/2015

    dodane 05.02.2015 00:00

    Na chórze znaleziono osła. Na południowej ścianie odkryto głowę mężczyzny w turbanie, a po przeciwnej stronie rąbek długiej szaty i łydki stojącej postaci.

    Mieszkańcy Głębowic chcą ocalić od zapomnienia i zniszczenia dorobek religijny i kulturowy małej ojczyzny. Napisali projekt: „Odkrywamy malowane tajemnice zapisane na ścianach kościoła w Głębowicach wraz z cyklem imprez promujących pielęgnowanie tradycji rybactwa i produktu lokalnego”. Program został pozytywnie przyjęty przez małopolski samorząd, co oznaczało wsparcie finansowe w wysokości ponad 260 tys. złotych. Co łączy głębowicki kościół z karpiem? Na szczycie nadstawy głównego ołtarza umieszczono figurę św. Krzysztofa. Legenda mówi o nim jako o osiłku, przenoszącym w bród podróżnych, w tym Dzieciątko Jezus, więc za patrona obrali go sobie także ci, którzy mają do czynienia z pracą w wodzie – hodowcy karpia.

    Dofinansowanie pozwoliło na podjęcie prac konserwatorskich w XVII-wiecznym kościele. Pod liczącą 40 lat polichromią odkryto resztki starszych, datowanych na początek istnienia świątyni malowideł. Osiołek być może jest częścią sceny wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Głowa w turbanie może należeć do jednego z Trzech Mędrców, a rąbek długiej szaty i męskie łydki? – Stawiałbym na scenę namaszczenia nóg Jezusa przez Marię Magdalenę, której pierwotnie był dedykowany kościół – mówi ks. prof. Szymon Tracz z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który przedstawił parafianom historię poszczególnych elementów wystroju kościoła. – W prace konserwatorskie zaangażowały się nawet dzieci – mówi Joanna Zygmunt, sołtys Głębowic. – W ramach gry terenowej „Jak to z karpiem było” odwiedziły głębowicką hodowlę karpia, poznały proces wędzenia ryby i skosztowały karpiowych frytek. Były również w pasiece i zajrzały do pani koronczarki, a w kościele każde mogło zmierzyć się ze skalpelem, odkrywając kolejne warstwy farby.

    – Kościół w Głębowicach kryje jeszcze zapewne mnóstwo tajemnic – uważa ks. dr Grzegorz Klaja, dyrektor muzeum diecezjalnego, który prowadził konferencję o malowidłach. Spotkaniu towarzyszyły występ miejscowego chóru „Wrzos” oraz degustacja regionalnej zupy z karpia. Można było także uzyskać informacje o działalności Grupy Rybackiej Dolina Karpia i programie, który umożliwił prezentację tajemnic zabytkowej świątyni.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół