Nowy numer 21/2018 Archiwum

Znamy te artystyczne dusze!

Obrazy, rzeźby, ceramikę i projekty plastycznych kompozycji – dzieła prof. Władysława Flisa i jego żony Julii można było podziwiać w sali Świętej Rodziny przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa.

To jedna z kilku świątyń, w których podziwiać można wystrój wnętrza zaprojektowany i wykonany przez prof. Flisa. Jego monumentalne ceramiki w prezbiterium, a także w kaplicy stałej adoracji Najświętszego Sakramentu świetnie współgrają z potężnymi płaszczyznami ścian i skupiają oczy na sylwetkach świętych. Władysław Flis jest też autorem wystroju kościołów w Jastwi koło Brzeska, w Nowym Targu-Kowańcu, w Roczynach i Stanisławiu Górnym. Nieżyjącego już twórcę na wernisażu reprezentowała żona Julia, znana krakowska artystka, która również tworzy ceramikę.

Jej prace też trafiły na kęcką wystawę. Wraz z parafianami ich dzieła z zainteresowaniem oglądali architekci, projektanci i budowniczowie kościoła w Kętach oraz przedstawiciele władz miejskich. Przybyły też dzieci i wnuki państwa Flisów. – Cieszymy się, że możemy się tutaj spotkać. Wcześniej modliliśmy się za duszę śp. Władysława, a ta wystawa to wyraz naszej wdzięczności i rodzaj podsumowania działalności obojga artystów. Chciałem pokazać, jak można służyć Bogu i ludziom poprzez powołanie zawodowe – tłumaczy ks. kan. Jerzy Musiałek, proboszcz parafii NSPJ i inicjator tej prezentacji dzieł sztuki sakralnej. – Prawdziwa wiara wyrażona w kulturze pomaga też innym wierzyć, zbliżyć się do Pana Boga – dodawał ks. Piotr Konieczny, dziekan kęcki.

Julia Flis, wspominając początki tej artystycznej drogi wiary, wskazywała, jak trudnym zadaniem było tworzenie tak ogromnych kompozycji ceramicznych, które powstawały z niewielkich elementów. – Przecież mieliśmy nieduże piece do ich wypalania – zaznaczyła – i każdą rzecz trzeba było złożyć z mnóstwa fragmentów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma