• facebook
  • rss
  • Nie patrzę na zegarek

    dodane 11.12.2014 00:00

    – Naprawdę niewiele potrzeba. Odrobina chęci służenia drugiemu człowiekowi. Na pewno pomaga wiara w Boga. Wtedy służysz choremu tak, jakbyś usługiwał samemu Jezusowi 
– mówi Janina Bierska.

    Był 2006 rok, kiedy dowiedziałam się, że mam nowotwór piersi. Pomyślałam wtedy: „Przyjdzie mi zejść niedługo z tego świata, a ja tu jeszcze nic po sobie nie zostawiłam” – mówi Janina Bierska. – Koleżanka powiedziała mi o szkoleniu dla kandydatów na wolontariuszy w bielskim Hospicjum św. Kamila. „To jest to!” – pomyślałam.
– „Czas zacząć coś robić” – ta myśl mnie nie opuszczała od czasu choroby mojego taty – opowiada Małgorzata Jarosz. – Tato korzystał z opieki hospicyjnej. Byliśmy bardzo wdzięczni wolontariuszom...

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół