Nowy numer 17/2018 Archiwum

Marzy się nam dom

– Byłam tym miejscem zafascynowana – mówi Anna Ficoń. – Wróciłam do Polski, ale nieraz myślałam: jak dobrze byłoby tam być znowu. I spotkałam panią Olę...

Anna Ficoń pracowała jako anglistka w szkołach Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego w Bielsku-Białej, kiedy dostała propozycję wyjazdu do Londynu i wolontaryjnej pracy asystenta socjalnego w domu dla osób niepełnosprawnych intelektualnie wspólnoty L’Arche (Arka).
– To był dom dla czterech osób, którym pomagałam w codziennym życiu – opowiada Ania. – Kiedy szli do pracy na warsztatach terapii zajęciowej, ja ogarniałam dom. Bardzo szybko się z nimi zaprzyjaźniłam. Nasze codzienne wspólne spotkania przy stole to było wielkie świętowanie. W weekendy wychodziliśmy razem do pubu, „wymienialiśmy się” z innymi domami Arki. Oni przyjeżdżali do nas, my do nich. Wielkim przeżyciem były nasze piesze pielgrzymki do Canterbury. Po przyjeździe do Polski nie umiałam wrócić do rzeczywistości. Tęskniłam za nimi, za tamtym życiem.
W Polsce domy Arki dla osób niepełnosprawnych intelektualnie istnieją w podkrakowskich Śledziejowicach, we Wrocławiu, w Warszawie i Poznaniu.

Ania od dawna marzyła o takim miejscu w Bielsku-Białej. Aż spotkała Olgę Skorek, mamę dorosłej już Teresy, która od 15 lat mieszka w Śledziejowicach.
 – Teresa jest w miejscu, którego nawet nie potrafiłam sobie wymarzyć. Tam szanuje się jej indywidualność, jej wolę. Może pracować, rozwijać talenty. Chętnie przyjeżdża do domu, ale i chętnie... odjeżdża do Arki. Jestem o nią spokojna. Pomyślałam, że może Pan Bóg chce, bym to ja coś zrobiła dla innych, żeby dom „Arki” powstał też w Bielsku.
Sprzymierzeńców znalazła we wspólnocie „Wiara i Światło”, spotykającej się przy bielskiej parafii pallotynów (obok Szpitala Wojewódzkiego).
– Jean Vanier, który rozpoczął działalność Arki we Francji 
w 1964 r., powiedział takie znamienne słowa: „Kochać kogoś nie znaczy przede wszystkim robić coś dla niego, ale pomóc mu odkryć jego piękno, jego niepowtarzalność, światło ukryte w jego wnętrzu”. To motto nam towarzyszy w naszych planach – mówi Ilona Michalik, jedna z uczestniczek bielskiego projektu. – Żeby stworzyć dom, potrzebujemy wolontariuszy. By sprawdzić, czy w ogóle nadajemy się do takiej pracy, na początek zapraszamy wolontariuszy do pomocy rodzinom posiadającym osobę niepełnosprawną intelektualnie (m.in. przygotowywanie posiłków, zakupy, spacery – mówi Ilona.


Wszystkich zainteresowanych grupa zaprasza w drugi piątek miesiąca o 17.00 do Wieczernika – sali nad kaplicą kościoła św. Andrzeja Boboli u księży pallotynów. Kontakt także poprzez Facebook – „Grupa Inicjatywna L’Arche Bielsko-Biała” lub telefoniczny z Olgą Skorek: 33 498 49 32.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma