Nowy numer 17/2018 Archiwum

Nigdy nie jedzie sama

– Rozkręcaliśmy wiarę, potem wiarę z nadzieją, więc dopełnieniem jest miłość. Inspiracji dla tej wyprawy szukaliśmy w ośrodku rekolekcyjnym, który w Krzyżowej prowadzi pani Ania Wasilewska 
– mówi ks. Grzegorz Kierpiec z Żywca.

W sierpniu rowerzyści uczestniczący w projekcje „Rozkręć Wiarę z Nadzieją”, przejechali 5 tys. km z Żywca, przez Fatimę, na Saharę w Maroku. Teraz zaczęli planować przyszłoroczną wyprawę, której będzie towarzyszyć hasło „Rozkręć Wiarę z Miłością”. Spotkali się u Anny Wasilewskiej w Krzyżowej, pielęgniarki, która towarzyszy im w tzw. PrayBusie – samochodzie-kaplicy. Wspiera rowerzystów modlitwą i jest niezastąpioną pielęgniarką. Za rok pojedzie z nimi najprawdopodobniej na... Nordkapp.


– Pomaga i zawsze znajduje do tego siłę. Nie wiem skąd – bo my byśmy już padli – opowiada Maciej Faber z Łodygowic, uczestnik wypraw rowerowych. – Jest dla nas ciągłą inspiracją, jak naprawdę kochać człowieka. Nie pięknymi słowami, ale tym, co robi...
 – Agroturystyczny ośrodek, który prowadzi pani Ania z córką Magdaleną, to przystań dla młodych ludzi, którzy chcą doświadczyć domowego ciepła – mówi ks. Grzegorz Kierpiec.
– Tylko u pani Ani można naprawdę poczuć się jak w domu... – wspomina Krzyżową Wojciech Dobija z chrześcijańskiego zespołu „Cheled”.


W Krzyżowej mówią o niej: nasza matka Teresa. Bo nie potrafi przejść obojętnie obok ludzkiej krzywdy czy bezradności. Wychowywała się z szóstką rodzeństwa. Dziś zgodnie dyżurują w prowadzeniu gospodarstwa. Skończyła studia pielęgniarskie, pedagogikę i studia podyplomowe z zarządzania. Kiedy zdejmuje fartuch pielęgniarki, wraca do domu i zajmuje się dobytkiem. – Nie zadziera nosa, nie izoluje się od swojej wioski – mówią sąsiadki.
Kocha poezję, teatr i muzykę klasyczną. A projekt „RW” to także wyjazdy na koncerty i spektakle. Pani Ania nigdy nie jeździ sama...
– Często się modlę za kierownicą: „Bez Ciebie, Boże, nic nie umiem zrobić”. Dziękuję Mu, że daje mi zdrowie, oddaję Mu ludzi, do których mnie posyła. To On otwiera mi oczy i pokazuje, gdzie trzeba zajrzeć. 
– To tacy ludzie otwierają nasze oczy na Boga – dodają ci, którzy na swoich drogach spotkali panią Anię.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma