• facebook
  • rss
  • Profanacja wizerunku Maryi w Skoczowie

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 15.10.2014 11:36

    W kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła doszło do profanacji wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem. Maryja jest tu nazywana przez czcicieli Matką Bożą Skoczowską.

    W niewyjaśnionych okolicznościach ktoś przeciął płótno na obrazie Matki Bożej w bocznym ołtarzu kościoła, dziurawiąc je w miejscu, w którym namalowana została twarz Maryi: w okolicy ust. Nie udało się dotąd ująć sprawcy tej profanacji.

    Jak przyznaje mocno zasmucony tym zdarzeniem ks. kan. Antoni Dewor, proboszcz parafii, co jakiś czas dochodziło już w kościele do różnych incydentów, ale miały one raczej charakter drobnych dewastacji. Niszczone były elementy wyposażenia, m.in. obrusy na ołtarzach. - Nie było jednak dotąd takiego aktu profanacji i zniszczenia - podkreśla ks. Dewor.

    Wierni przyjęli tę sytuację z wielkim bólem, wielu również z dużym oburzeniem. - W najbliższym czasie planujemy nabożeństwo przebłagalno-pokutne za tę profanację. Zauważyć można także, że coraz więcej ludzi dziś modli się przed tym obrazem. Może być więc i tak, że ten zły czyn przyczyni się wręcz do umocnienia kultu Matki Bożej - mówi proboszcz. 

    Zbezczeszczony obraz ma już blisko trzy wieki. Od wieków też cieszy się dużą czcią mieszkańców Skoczowa i Śląska Cieszyńskiego, którzy modląc się przed nim, sami nazwali go wizerunkiem Matki Bożej Skoczowskiej, spontanicznie ozdabiając obraz Matki Bożej i Dzieciątka koronami oraz sukienką.

    Obraz był kilka lat temu poddany gruntownemu odnowieniu przez konserwatora Jarosława Szpakowicza, pod którego opieką znajdują się także pozostałe zabytkowe dzieła sztuki w skoczowskiej świątyni.

    - Od razu poprosiłem go o pomoc i konsultację. Konserwator Szpakowicz podjął się renowacji uszkodzonego obrazu również z tego względu, że będzie to mógł zrobić dzięki sporządzonej podczas poprzednich prac dokładnej dokumentacji fotograficznej. Wówczas została także naprawiona osnowa, załatane zostały dziury, które powstały przy nakładaniu sukienki i koron. Po naprawach całość pokryto werniksem. Teraz trzeba będzie na nowo zdjąć te nałożone nowe warstwy i stosownie do dokumentacji fotograficznej odtworzyć te fragmenty, które uległy zniszczeniu - tłumaczy ks. Dewor.

    Jak dodaje, obraz zostanie przywrócony do pierwotnej postaci najszybciej, jak to tylko będzie możliwe.

     

    Przeczytaj także nasz redakcyjny komentarz "Profanacja czy budzik?"

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Zibi89
      15.10.2014 23:31
      Rozpamiętywanie win doznanych od innych nie wpływa dobrze na nasze przyjęcie zbawczego orędzia Chrystusa. Modlitwa "Ojcze nasz..." mówi wyraźnie, że doznane krzywdy, za takie przez nas poczytywane, które nie zostały wybaczone winowajcom staną się naszym udziałem. Są przeszkodą w dostąpieniu zbawienia. Są jedyną i nieusuwalną przeszkodą. Bez przebaczenia nie ma zbawienia dla zmarłych, ale także nie ma przyszłości dla żyjących, na co wskazuje Desmond Mpilo Tutu w książce pod tym właśnie tytułem: "No future without forgiveness".

      Zgorzkniałość, skryta lub okazywana, jest także przeszkodą, jedyną barierą oddzielającą nas od realizmu wiary. To z braku przebaczenia wynika realizm polityczny i przywiązanie do wizji tego świata, ideologicznego, wykreowanego przez ludzkie umysły.

      Mimo doznawanych trudności można przecież żyć tak jak gdyby prześladowania nie miały nigdy miejsca, a tych, którzy się chełpią swoją wyższością i pogardą dla ludzi traktując jak powietrze dopóki swojego nieuporządkowanego spojrzenia na siebie, swoje życie i prześladowanych nie wyprostują.

      Czy wiesz, że Twój grzech jest prześladowaniem wspólnoty Kościoła?! Nie tylko należy pogodzić się z bratem w drodze, lecz także odrzucić grzech. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Szczerze nienawidzić każde przywiązanie do własnego grzechu (Catalina Rivas o objawieniach Chrystusa).
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół