• facebook
  • rss
  • I fruuu do nieba!

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 40/2014

    dodane 02.10.2014 00:00

    „I poleciał swoją radością, pasją i optymizmem zarażać anioły. Dziękuję za wszystko. Za każdy uśmiech, za każde słowo, za każdy żart, za Twoje podejście do świata i ludzi” – to jedno z wielu pożegnań, jakie pojawiły się na facebookowym profilu ks. Tadeusza Muchy SDS.

    Dusza towarzystwa – człowiek niezwykle radosny, pełen optymizmu, utalentowany muzycznie, malarsko i aktorsko. A przy tym od urodzenia doświadczający problemów ze zdrowiem. 39-letni salwatorianin, ks. Tadeusz Mucha zmarł 16 września br. w 11. roku kapłaństwa i 18. roku życia zakonnego. Najbliżsi: mama Maria, brat Jarek z żoną Jolą, współbracia salwatorianie pracujący w parafiach całej Polski i setki osób, które w różnych okolicznościach spotykały ks. Tadeusza Muchę SDS – żegnali go 19 września w kościele NMP Królowej Świata w Mikuszowicach Śl. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Greger. Ks. Tadeusz został pochowany na cmentarzu przy bielskich Błoniach.

    Urodził się 24 października 1975 r. w Bielsku-Białej. Stan jego zdrowia po urodzeniu był na tyle poważny, że został ochrzczony w szpitalu przez księdza kapelana. Był ministrantem, lektorem i członkiem grupy muzycznej w parafii Narodzenia NMP w Bielsku-Białej-Lipniku. Od 1988 r. aktywnie uczestniczył w spotkaniach Salwatoriańskiego Ośrodka Powołań. Po maturze w 1995 r. złożył podanie o przyjęcie do nowicjatu Towarzystwa Boskiego Zbawiciela – księży salwatorianów. Chętnie dzielił się swoimi talentami, aktywnie angażował w kleryckim zespole muzycznym Vox Nostra i w kołach charytatywnych. Dzielnie zmagał się z nękającymi go chorobami. Profesję wieczystą złożył w Bagnie 8 września 2000 r., a święcenia diakonatu przyjął 29 czerwca 2002 r. w Trzebini. 25 lipca 2002 r. wyjechał do Albanii na praktykę duszpasterską. Święceń kapłańskich udzielił mu w Trzebini 24 maja 2003 r. kard. Franciszek Macharski. Już podczas praktyki złożył podanie z prośbą o skierowanie go do pracy misyjnej w Albanii. Przełożeni odpowiedzieli pozytywnie. Niestety, ponownie dały znać o sobie problemy zdrowotne. W 2004 r. wrócił na leczenie do Polski. Pracował w Dobroszycach i Bardzie Śląskim, a jednocześnie leczył się w klinice we Wrocławiu. W 2012 r. powierzono mu funkcję duszpasterza Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej. 1 lipca 2014 został przeniesiony do Trzebnicy, gdzie przebywał do śmierci.

    Podczas pogrzebowej Mszy św. kazanie wygłosił ks. Piotr Filas, salwatoriański prowincjał. Przytoczył szereg wypowiedzi, które pojawiły się na facebookowym profilu ks. Tadeusza po jego śmierci. Cytował także jego ostatnie wpisy. W tym ten z 29 sierpnia, któremu towarzyszyło zdjęcie: „Taki mam widok z okna swojej sali – prawda, że niebiańskie niebo? Bardzo sprzyja łączności z Górą – Wi-Fi zawsze dostępne, i to dla wszystkich, zupełnie za darmo. Aż się nie chce kończyć połączenia. Po prostu rozwinąć skrzydła i fruuu do nieba!”. Żegnali go także współbracia zakonni – ks. Rafał Chwałkowski SDS, rocznikowy kolega, i ks. Maciej Szeszko SDS, z którym ks. Tadeusz współpracował w RMS i zespole Vox Nostra. Więcej na: bielsko.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół