• facebook
  • rss
  • Żaden nie dał znaku życia…

    dodane 25.09.2014 00:00

    W Szczyrku 12 września odbyły się uroczystości upamiętniające skrytobójczo pomordowanych 68 lat temu żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału „Bartka”.

    Działający od wiosny 1945 r. w beskidzkich lasach oddział NSZ, dowodzony przez kapitana Henryka Flamego „Bartka”, należał do największych w południowej Polsce. Skupiał blisko 300 dobrze uzbrojonych żołnierzy, pochodzących z beskidzkich wsi i miasteczek. W lecie 1946 r. do oddziału przeniknęli agenci Urzędu Bezpieczeństwa. Prowokatorzy, podając się za przedstawicieli sztabu NSZ, zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na Ziemie Zachodnie. We wrześniu 1946 r. w kilku transportach ciężarówkami wywieziono z beskidzkich lasów, między innymi ze Szczyrku, ponad 150 żołnierzy. Żaden z nich nigdy się nie odnalazł, żaden nie dał jakiegokolwiek znaku życia...

    W intencji tych żołnierzy w szczyrkowskim kościele św. Jakuba odprawiona została Msza św. Uczestniczyli w niej przedstawiciele parlamentarzystów, reprezentanci władz wojewódzkich, delegacja Instytutu Pamięci Narodowej, samorządowcy, młodzież szkolna, kombatanci. Zgromadzeni złożyli wiązanki kwiatów pod kamienną Pietą – pomnikiem upamiętniającym żołnierzy NSZ pochodzących z tych stron. Uroczystości odbyły się z inicjatywy beskidzkiego okręgu Związku Żołnierzy NSZ oraz szczyrkowskiego Zespołu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 1.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół