• facebook
  • rss
  • Wejdź choć na godzinę

    dodane 04.09.2014 00:00

    – Nieraz turyści mnie pytają: co to dziś za święto, że w środku tygodnia tylu ludzi w kościele. A tutaj to normalne, że codziennie na Mszę św. przychodzi około 150 osób – mówi ks. Jacek Jaskiernia, proboszcz w Żabnicy.

    Gdyby nie rodziny Jurasów, Wojtyłów i Piwowarów z Żabnicy, być może w tym roku parafia Matki Bożej Częstochowskiej nie świętowałyby stulecia swojego kościoła parafialnego. Bo to właśnie oni wiek temu podarowali swoją ziemię, żeby mieszkańcy Żabnicy i ich potomkowie nie musieli już wędrować na Msze św. do Milówki. – Od stu lat mieszkańcy Żabnicy dbają, żeby Jezus prawdziwie był obecny w tym miejscu – podkreśla ks. Jaskiernia. – To wyjątkowo gorliwi i pobożni ludzie, którzy przekazują wiarę z pokolenia na pokolenie, dla których kościół jest prawdziwym, bliskim domem. Niemały wpływ na taką ich postawę miała praca moich poprzedników – zwłaszcza ks. Karola Śmiecha i ks. Mieczysława Danielczyka. Ja jestem w Żabnicy dopiero ósmy rok. Oni obaj pracowali tu po 30 lat, a więc większą część stulecia. Dyscyplinowali ludzi nie tylko do budowy kościoła jako budowli, ale i Kościoła – wspólnoty.

    To, co w sercu

    Jak mówi żabnicki proboszcz, parafianie z wielkim zaangażowaniem włączyli się w przygotowanie jubileuszu kościoła. Słuchali homilii goszczących tu księży, które miały ich przygotować do uroczystości. – Ks. Zbigniew Skrzyp zaprosił nas do spojrzenia na kościół parafialny jak na naszą osobistą historię wiary, w której są fundamenty, ściany, okna i drzwi, schody – mówi ks. Jaskiernia. – Ks. Władysław Rypień pytał nas, po co nasi praojcowie wybudowali tę świątynię. Mówił o kościele jako świętym miejscu, gdzie jest obecny żywy i prawdziwy Bóg, gdzie korzystając z sakramentów, sami budujemy swoją świętość. Przygotowaniom duchowym w parafii towarzyszyły te materialne. – Zmieniliśmy wystrój wnętrza, udało się zainstalować ogrzewanie, zbudować ogrodzenie, a dzięki pieniądzom gminy – wyremontować drogę, która prowadzi do kościoła – opowiada ksiądz proboszcz. Żabniccy górale tłumnie wypełnili swój kościół na uroczystości jubileuszowej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył biskup Roman Pindel w asyście księdza proboszcza, a także dziekana ks. Stanisława Bogacza z Cięciny i licznych kapłanów z sąsiednich parafii. Nie zabrakło księży rodaków i posługujących w parafii sióstr albertynek. Gospodynie i członkowie Związku Górali Podhalańskich przyszli w swoich góralskich strojach. W odświętnych mundurach i ze sztandarami – górnicy, strażacy, młodzi „Strzelcy”. W pełnej gotowości – ministranci i lektorzy, przygotowani przez wikariusza ks. Adama Ciapkę. O oprawę muzyczna uroczystości zatroszczyli się muzycy Dziecięcego Zespołu Regionalnego „Mały Haśnik” i młodzież z Parafialnej Orkiestry Dętej „Barka”. W procesji z darami wspólnoty parafialne przyniosły m.in. siedem ufundowanych przez siebie ornatów, róże różańcowe – monstrancję, siostry albertynki – kopię obrazu św. Alberta „Ecce Homo”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół